• Menu

    Gdzie drwa rąbią

    lasy państwoweW czasie obydwu kampanii wyborczych w 2015 r. problem prywatyzacji lasów był przedmiotem ogólnopolskiego sporu. Politycy straszyli obywateli tym, że obszary leśne zostaną ogrodzone, a wejścia do nich będą strzegli ochroniarze.

    Takie zamiary przypisywano rządzącej wówczas koalicji Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Strachy okazały się przesadzone nie tylko dlatego, że nastąpiła zmiana u steru władzy, ale także dlatego, że ani rząd Donalda Tuska, ani Ewy Kopacz takiego zamiaru nie miał. Zaproponowano jedynie, że można by było nieznaczne fragmenty lasów przejąć pod budowę niezbędnej infrastruktury publicznej takiej jak drogi czy linie energetyczne.

    Prywatyzowanie lasów byłoby gwoździem do trumny każdej ekipy rządzącej, bowiem Polacy są do tego wspólnego dobra bardzo przywiązani. Polscy turyści, jadący na zachód, ze zdziwieniem oglądają tamtejsze lasy, które są ogrodzonymi plantacjami drzew posadzonych w równych rzędach i nie chcieliby mieć tego u siebie.

    Skarb państwa się upomina

    Na portalu bankier.pl ukazał się interesujący artykuł Marcina Mazurka nadesłany na konkurs „Gdyby to ode mnie zależało”. Autor zwraca uwagę, jakimi zasobami dysponują polscy leśnicy. Jest to około 7,6 mln hektarów gruntów, na których rośnie nieprzebrane bogactwo różnego rodzaju drzew, często gotowych do pozyskania i sprzedaży. Gigantyczna infrastruktura, budynki, drogi sprzęt oraz tysiące dobrze wykwalifikowanych, doświadczonych i świetnie opłacanych pracowników sprawiają, że instytucja, jaką stanowią Lasy Państwowe, jest w Polsce przedsiębiorstwem jedynym w swoim rodzaju.

    Majątek publicznych lasów, które zajmują powierzchnię około 29 proc. kraju (w tym są także niewielkie lasy prywatne), szacuje się na blisko 400 miliardów złotych. Głównym źródłem przychodów jest oczywiście pozyskiwanie i sprzedaż drewna różnych gatunków w celach użytkowych i opałowych klientom instytucjonalnym oraz indywidualnym w kraju i za granicą. W Polsce podaż drewna jest regulowana głównie przez nadleśnictwa, które będąc największym dostawcą surowca nierzadko wprowadzają limity, szczególnie w zachodniej części kraju. Zabiegi te podnoszą cenę surowca, a brak konkurenta skutkuje tym, że drewno i tak zostaje sprzedane.

    Jedyną krajową konkurencją dla Lasów Państwowych są prywatni właściciele. Skala pozyskania surowca w lasach prywatnych zależy jednak także od polityki drzewnej nadleśnictw, więc o konkurencji mowy być nie może. Poprawiająca się w ostatnim czasie koniunktura branży drzewnej, tj. zwiększająca się produkcja polskich okien, mebli, jak również przeniesienie produkcji zachodnich firm do Polski, czego najlepszym przykładem jest szwedzka Ikea, zwiększa zapotrzebowanie na rodzime drewno. Mimo tego leśnictwa nie przekraczają corocznie wyrębu na poziome powyżej 50 procent przyrostu masy drzewnej, co gwarantuje stały wzrost wartości zasobów.

    Trudno dziwić się ekipie rządzącej, że w końcu upomniała się od lasów o część wypracowanego zysku. W 2014 roku Ministerstwo Środowiska przygotowało ustawę zmuszającą Lasy Państwowe do odprowadzenia do Skarbu Państwa 1,6 miliarda złotych w ciągu lat 2014 i 2015. Od roku 2016 lasy mają zasilać budżet kwotą równą 2 proc. przychodów, co daje około 160 milionów złotych rocznie. Tempo prac nad ustawą i jej przegłosowanie było, jak na nasz parlament, imponujące.

    Wkrótce jednak dała o sobie znać zasada „gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą”. Szybko odezwały się głosy opozycyjnych krytyków, którzy roztaczali przeróżne wizje upadku lub wyprzedaży Lasów Państwowych. Oliwy do ognia dolały informacje zamieszczone na portalu WikiLeaks, według których ówczesny marszałek Sejmu Bronisław Komorowski miał w tajnym dokumencie zapewniać wywiad USA, że Polska jest gotowa za środki ze sprzedaży lasów pokryć powojenne roszczenia amerykańskich Żydów. Nie ma na to potwierdzenia w faktach.

    Katarzyna Kępka, wiceminister środowiska w rządzie Ewy Kopacz, poinformowała w Sejmie, że prognozowany zysk Lasów Państwowych za 2015 r. wyniesie 392 mln zł. To więcej niż planowano. Jej zdaniem, przedsiębiorstwo jest dobrze zarządzane.

    Poinformowała też, że do laski marszałkowskiej wpłynął poselski projekt nowelizacji ustawy o lasach. Nowe przepisy doprecyzowują, że lasy będące własnością Skarbu Państwa jako dobro ogólnonarodowe będą szczególnie chronione i nie będą podlegały przekształceniom własnościowym.

    Jak napisali posłowie PO w uzasadnieniu „jedną z zasad konstytucyjnych jest zapewnienie bezpieczeństwa ekologicznego współczesnemu i przyszłym pokoleniom oraz obowiązek ochrony środowiska”. A w projekcie ustawy możemy przeczytać, że „istotnym elementem bezpieczeństwa ekologicznego w Polsce są lasy. Ze względu na to, że w zdecydowanej większości są to lasy będące własnością Skarbu Państwa, stanowią one obecnie dobro wspólne wszystkich obywateli i wszyscy mają prawo do korzystania w sposób powszechny z tego dobrodziejstwa przyrody”.

    Jak napisano, celem ochrony istniejącego stanu, który znajduje powszechną akceptację społeczną, konieczne jest zachowanie dotychczasowej struktury własnościowej lasów jako dobra ogólnonarodowego, które nie będzie podlegało prywatyzacji. Lasy wymagają ochrony przez państwo także jako element zrównoważonego rozwoju i istotny czynnik zapobiegania degradacji środowiska naturalnego. Chodzi o ochronę powietrza, gleby i różnorodności biologicznej. Las jako dobro wspólne stanowi wartość nie tylko majątkową, ale przede wszystkim jest elementem dziedzictwa narodowego, dziedzictwa przyrodniczego.

    Rozbrajanie lasu

    Jak bardzo lasy w Polsce wpisują się w nasze dziedzictwo i historię, świadczy ostatnia akcja podjęta przez nadleśnictwa, a polegająca na usuwaniu niewypałów i niewybuchów oraz rekultywacji olbrzymich terenów m.in. po poligonach wojskowych. To największy taki projekt w Europie, a prawdopodobnie także na świecie. Wydać na to trzeba 182 mln zł.

    Polskie lasy wciąż pełne są pozostałości po II wojnie światowej i po stacjonującej u nas po zakończeniu działań wojennych Armii Radzieckiej.

    W ramach projektu Lasy Państwowe planowano oczyścić 23 tys. ha dawnych terenów wojskowych. Zostaną sprawdzone aż do głębokości jednego metra. Ale to nie wszystko. Rozebrane będą obiekty powojskowe, zagrażające zdrowiu lub życiu ludzi, takie jak budynki, zasieki, umocnienia. Zlikwidowane będą też dzikie wysypiska śmieci. W planach są ponadto rozpoznania geologiczne, by wykryć ewentualne zanieczyszczenia np. ropopochodne.

    Dotychczas poszczególne nadleśnictwa próbowały porządkować tereny we własnym zakresie, np. korzystając z pieniędzy z budżetu lub funduszu leśnego. Teraz ma być łatwiej, bo lasy dostaną olbrzymie wsparcie z funduszy unijnych. Pieniądze będą pochodziły z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.

    Lasy rozstrzygnęły przetarg na opracowanie studium wykonalności, uwzględniający działania w poszczególnych nadleśnictwach. Leśnicy planują przy okazji różnicowanie składu gatunkowego lasów. Szczególną uwagę zwrócą też na tereny cenne przyrodniczo jak np. wrzosowiska.

    Dzięki rekultywacji zostanie otwartych wiele obszarów, dotąd nieudostępnianych dla turystów, grzybiarzy czy też miłośników przyrody, ze względu na zagrożenia wojskowe. W projekcie bierze udział 60 nadleśnictw z terenu 15 regionalnych dyrekcji Lasów Państwowych.

    Dotychczasowe działania odmieniły oblicze dawnych poligonów. Realizacja projektu polegała przede wszystkim na oczyszczeniu saperskim terenów i usunięciu przedmiotów wybuchowych, jak również zanieczyszczeń gruntowych. Wyburzono także ponad 500 obiektów użytkowanych niegdyś przez siły zbrojne, a inne zabezpieczono, przystosowując je do zasiedlenia przez zwierzęta np. nietoperze.

    Nie bez znaczenia jest fakt, że 1/4 objętych projektem terenów należy do sieci Natura 2000. – Część dawnych poligonów ponownie otwiera się dla ludzi, nie tylko tych zbierających owoce lasu, lecz także miłośników wypoczynku na łonie natury. W niektórych nadleśnictwach już planuje się budowę szlaków czy ścieżek rowerowych – powiedział Wiesław Krzewina, zastępca dyrektora generalnego Lasów Państwowych.

    W ocenie ekspertów, inicjatywa podjęta przez Lasy Państwowe wpisała się w autentyczne zapotrzebowanie na tego typu działania. Jak wynika z danych Sił Zbrojnych, patrole rozminowania realizują codziennie 1-2 zgłoszenia o potencjalnych zagrożeniach ze strony niewybuchów czy niewypałów. Niemniej ważnym rezultatem oczyszczenia terenów leśnych jest ograniczenie zagrożenia wynikającego z faktu, iż materiały niebezpieczne mogłyby trafić w niepowołane ręce i zostać wykorzystane np. przez grupy przestępcze.

    Dzięki środkom z unijnego programu Infrastruktura i Środowisko rekultywacji poddano ponad 30 000 ha lasów. Z ziemi wydobyto około 1,5 mln sztuk niewybuchów, niewypałów i innych materiałów niebezpiecznych.

    Nie będzie nas, będzie las

    Nie można zarzucić leśnikom, że nie myślą o przyszłości. Wycinkom drzew towarzyszy bowiem intensywne zalesianie. W Polsce lasów wciąż przybywa. Lesistość kraju została zwiększona z 21 proc. w roku 1945 do obecnych 29,2 proc.. Od 1995 do 2011 roku powierzchnia lasów zwiększyła się o 388 tys. ha. Podstawą prac zalesieniowych jest „Krajowy program zwiększania lesistości” zakładający jej wzrost do 30 proc. w 2020 r. i do 33 proc. w 2050 r.

    Lasy rosną w naszym kraju na glebach najsłabszych, głównie z powodu rozwoju rolnictwa w poprzednich wiekach. Ponad 55 proc. powierzchni lasów zajmują bory. Na pozostałych obszarach występują siedliska lasów, głównie mieszanych.

    W przeszłości przyjęto błędną koncepcję uprawy monokultur (np. sosny, która szybko rośnie), żeby zaspokoić zapotrzebowanie na drewno zgłaszane przez przemysł. Takie lasy okazały się jednak mało odporne na czynniki klimatyczne. Łatwo padały również ofiarą szkodników.

    To zostało zmienione. W polskich lasach systematycznie zwiększa się udział innych gatunków, głównie liściastych. Leśnicy dostosowują skład gatunkowy drzewostanu do naturalnego dla danego terenu. Dzięki temu w latach 1945-2011 powierzchnia drzewostanów liściastych wzrosła z 13 do ponad 28,2 proc. Coraz częściej występują dęby, jesiony, klony, jawory, wiązy, a także brzozy, buki, olchy, topole, graby, osiki, lipy i wierzby.

    W naszych lasach najczęściej występują drzewostany w wieku od 40 do 80 lat. Przeciętny wiek lasu wynosi 60 lat. Coraz więcej jest drzew dużych, liczących ponad 80 lat. Od końca II wojny światowej powierzchnia, na której występują, wzrosła z 0,9 mln ha do prawie 1,85 mln ha.

    Prof. Elżbieta Mączyńska ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie zwróciła uwagę, że te polskie starania powinny być brane pod uwagę w czasie unijnej debaty o ograniczeniu emisji gazów cieplarnianych. Każde drzewo posadzone w polskiej ziemi pochłania bowiem szkodliwy dwutlenek węgla i oddaje tlen. Ponadto ma pozytywny wpływ na gospodarkę wodną.

    Podobny pogląd wygłosił podczas szczytu klimatycznego w Paryżu minister środowiska Jan Szyszko. – Szansą Polski w energii odnawialnej są zasoby geotermalne i biomasa – powiedział. Dodał, że trzeba myśleć nie tylko o redukcji emisji CO2, ale i o jego absorpcji przez lasy. W opinii ministra, przyszłą politykę klimatyczną trzeba tworzyć przy uwzględnieniu specyfiki poszczególnych krajów. Wkład lasów w pochłanianie CO2 w latach 1990-2005 wynosił 330 milionów ton.

    Już od przyszłego roku posadzone będą w Polsce eksperymentalnie takie gatunki drzew, które absorbują CO2 szczególnie skutecznie. To dla czystości powietrza będzie miało równie duże znaczenia jak technologiczne zabiegi zmierzające do redukcji gazów cieplarnianych.

    Ekonomia i przyroda

    Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe to jednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej, niebędąca przedsiębiorstwem w rozumieniu prawa, działająca na terenie Polski. Lasy Państwowe prowadzą gospodarkę leśną, dbając przy tym o stan zarządzanych terenów, tj. o zachowanie walorów przyrodniczych i krajobrazowych.

    Lasy państwowe obejmują 7,6 milionów ha i na ich terenie możliwe jest zbieranie runa leśnego – jagód, grzybów itp. Lasy Państwowe reprezentują Skarb Państwa w zakresie zarządzania mieniem. Kontrolują również pozyskiwanie drewna z lasów prywatnych, jeśli wykonanie takiej działalności zleci i opłaci właściwe starostwo powiatowe.

    Cezary Rybski

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Artykuły powiązane

  • Subskrybuj Nasz Biuletyn

  • Kategorie

  • Subskrybuj Nasz Biuletyn

  • Polecane