• Menu

    Whiskey czy whisky? Czy to to samo?

    Whisky czy whiskey? Która forma jest właściwa? To pytanie prawdopodobnie nie raz zadawali sobie liczni zwolennicy szlachetnego trunku o miedzianej barwie, szczególnie Ci, którym przyszło nie tylko go degustować, ale też zapisać jego nazwę. Warto wiedzieć, że to, czy piszemy whiskey, czy whisky, ma olbrzymie znaczenie, i to nie tylko ze względu na poprawność językową. Posługując się jednym z dwóch wymienionych zapisów, wskazujemy bowiem na kraj pochodzenia tego charakterystycznego napitku. A zatem – czym się różni whisky od whiskey? Wyjaśniamy!

    Whisky a whiskey – kwestia zapisu

    Jak już zasugerowaliśmy, różnica między dwoma wersjami zapisu – whiskey a whisky – dotyczy kraju pochodzenia interesujących nas trunków. Mianem whisky określamy bowiem mocne alkohole wywodzące się ze Szkocji. Whiskey to z kolei napitki rodem z Irlandii. Co ciekawe, ten sposób zapisu przejęli także Amerykanie. Nazwa whisky funkcjonuje z kolei również w odniesieniu do trunków z Kanady i Japonii.

    Różnice między whisky a whiskey – produkcja

    Pozostając w temacie „whisky a whiskey”, należy wyraźnie zaznaczyć, że nazwy whisky i whiskey wskazują nie tylko na kraj pochodzenia trunku, lecz także na metodę jego produkcji. Klasyczna whisky szkocka wytwarzana jest ze zbóż, w tym jęczmienia, suszonego w torfowym dymie (stąd jej dymny aromat) i przechodzi proces co najmniej dwukrotnej destylacji. Co bardzo ważne, leżakuje przynajmniej trzy lata. Irlandzka whiskey z kolei – podobnie jak szkocka wytwarzana z różnych zbóż, najczęściej jednak z jęczmienia, suszonego przeważnie bez obecności dymu i przechodzi proces trzykrotnej destylacji. Jeśli natomiast chodzi o napitek amerykański – produkowana z kukurydzy i innych zbóż whiskey poddawana jest tej ważnej procedurze tylko jeden raz, ale za to w kolumnie przeznaczonej do destylacji ciągłej. W odróżnieniu od alkoholi proponowanych przez europejskich mistrzów może leżakować w dębowych beczkach nieco krócej, bo przez dwa lata, lecz są to najczęściej mocno wypalane nowe beczki z amerykańskiego dębu. Warto nadmienić, że najsłynniejsze whisky ze Szkocji to trunki single malt, do których produkcji wykorzystano wyłącznie jęczmień. W czołówce jakościowej znajdują się również doskonałe whisky mieszane – co zaraz udowodnimy. Najpopularniejsze alkohole tego typu z Irlandii z kolei to whiskey blended (lecz oczywiście nie powinniśmy ignorować niezwykle ciekawych whiskey single malt z Zielonej Wyspy!).

    Whisky czy whiskey – który trunek wybrać?

    Bez znaczenia, czy preferujemy szkocką whisky, czy whiskey z Irlandii jest trunkiem, do którego mamy największe zaufanie – oba kraje mają do zaoferowania alkohole, które z pewnością zadowolą nawet najbardziej wymagających koneserów. Jeśli pragniemy poznać lepiej wyśmienitą whiskey irlandzką w stylu blended, dobrym wyborem będzie z pewnością

    Jameson Maker’s Series Distillers Safe. Ten jedyny w swoim rodzaju alkohol wyróżnia się subtelnymi nutami aromatycznymi moreli, melona i cynamonu. W smaku jest doskonale wyważony, jednocześnie łagodny, jak i przyjemnie rozgrzewający. Marka Jameson wywodzi się z serca Dublina, gdzie w jednej z destylarni John Jameson stworzył najwyższej jakości trunek, który stanowi jedną z wizytówek Irlandii. Zwolennicy whiskey single malt mogą z kolei śmiało postawić na Tullamore Dew 14 Yo Single Malt, wyjątkowy napitek przechodzący procedurę trzykrotnej destylacji i leżakowania w beczkach po trunkach takich jak sherry, madera i porto. Ten elegancki alkohol zachwyca aromatami dębiny, owoców tropikalnych i jabłka. Jeśli natomiast mamy ochotę na bardzo dobrą, pachnąca dymem whisky ze Szkocji, nie popełnimy błędu, sięgając np. po butelkę Ballantine’s 17 YO, alkoholu o pięknej bursztynowo–złotej barwie i złożonym, soczystym bukiecie. Równie interesującym wyborem, który pozwoli każdemu koneserowi poznać specyfikę szkockich trunków, jest Chivas Regal Extra, napitek, który rozpieszcza zmysł powonienia akcentami kwiatowymi i aromatycznymi przyprawami.

    Jak widać, stwierdzenie, że różnica między whisky a whiskey to jedynie niuans ortograficzny, mogłoby do szewskiej pasji doprowadzić niejednego konesera „wody życia”. Z drugiej strony, nie można jednoznacznie określić wyższości jednego typu nad drugim, gdyż wszystko zależy od osobistych preferencji konsumenta. Warto pamiętać, że za każdą z tych nazw kryje się kultywowana od pokoleń tradycja i oryginalna metoda produkcji. Uważnie przyglądajmy się zatem etykietom butelek!

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Artykuły powiązane

  • Subskrybuj Nasz Biuletyn

  • Kategorie

  • Subskrybuj Nasz Biuletyn

  • Polecane