• Menu

    Odkopywanie/zakopywanie górnictwa

    DSC_2999Już w roku 2014 rozpoczęto procesy „nierynkowego” ratowania kopalń węgla kamiennego poprzez ich włączanie do różnego rodzaju powołanych oraz istniejących spółek bez restrukturyzacji, która mogłaby zwiększyć niepokoje społeczne.

    Działań restrukturyzacyjnych w górnictwie w ostatnich latach nie podejmowano. Zatrudnienie w sektorze węgla kamiennego spadało w ostatnich latach bardzo powoli z poziomu 114,2 tys. osób w roku 2011 do 102,9 tys. osób w roku 2014 (w jednej tylko spółce będącej największą spółką górniczą w Europie – Kompanii Węglowej zatrudnienie wynosi prawie 60 tys. osób).

    Około 49 proc. kosztów wydobycia stanowi koszt wynagrodzeń, a tylko około 17 proc. to zużycie materiałów i energii. Należy przy tym zaznaczyć, że o skali oddziaływania i potencjalnych problemach społecznych wynikających z potencjalnego upadku kopalń świadczy fakt, że około 100 tys. osób zatrudnionych jest w głównych spółkach zajmujących się wydobyciem. Dodając do tego różne przedsiębiorstwa powiązane z górnictwem można przewidywać, że problem dotyczy bezpośrednio kilkuset tysięcy osób.

    Brak podejmowanych działań reorganizacyjnych przez całe dekady jako przyczyna problemu niestabilnego funkcjonowania podmiotów górniczych potwierdza występowanie zysku w tym samym okresie spółek prywatnych – w kopalniach Bogdanka i Silesia, które działania reorganizacyjne podejmowały. Punktem odniesienia mogą być także spółki energetyczne, które były restrukturyzowane, co prawda ze zróżnicowaną efektywnością, jednak nie można powiedzieć, że procesy konsolidacyjne nie wpłynęły na wzrost sprawności ich działania. W ostatnich latach nastąpiła także obniżka cen energii elektrycznej, co wpłynęło istotnie na kondycje finansową polskich wytwórców, ale jednak nie zagroziło szczególnie ich pozycji finansowej.

    Poza kwestiami dotyczącymi spadku cen surowców i ich wpływu na sytuację finansową podmiotów górniczych, zwrócić należy uwagę na nierynkowe przywileje pracownicze. Źródłem formalnym przywilejów jest tzw. Karta Górnika, która została opublikowana 30 listopada 1949 roku wprowadzając m.in. specjalne premie kwartalne, zwiększyła zasiłki wypadkowe, chorobowe i renty, przedłużała urlopy wypoczynkowe i co istotne – obniżyła wiek emerytalny. W latach 1950-1955, aż 50 proc. udział w wynagrodzeniach górniczych miały zobowiązania wynikające z Karty Górnika.

    W kontekście analiz dotyczących polskiego górnictwa oraz zagrożeń wynikających z niestabilności popytu i podaży, jednego z najważniejszych uczestników rynku jakim są Chiny, jak również historycznych znaczących obciążeń socjalnych warto zwrócić uwagę na dużą dynamikę produkcji węgla. Już w roku 1978, Chiny produkowały około 618 mln ton węgla rocznie, co dawało im trzecie miejsce wśród producentów węgla na świecie po Stanach Zjednoczonych i ówczesnym Związku Radzieckim.

    Pomiędzy rokiem 1953 a 1978 produkcja w Chinach wzrosła o około 800 procent, w tym czasie w Związku Radzieckim nastąpił 124-procentowy wzrost produkcji. Od roku 1989 Chiny stały się największym na świecie producentem węgla, z największą roczną produkcją, która miała miejsce w 1996 roku na poziomie 1 374,08 mln ton. Dla porównania największa produkcji węgla w Związku Radzieckim wyniosła 771,78 mln ton w roku 1988 roku, a w Polsce 206,24 mln ton w tym samym roku. Chiny uzyskały 37,1-procentowy udział w światowej produkcji węgla w roku 1996, zwiększając tą wartość o 15 proc. w porównaniu do roku 1980.

    Na podstawie pierwszych miesięcy działania nowego prawicowego rządu można przewidywać intensyfikację koncepcji zmierzających do nienaruszania procesów wrażliwych społecznie kosztem grup społecznych niewrażliwych na zmiany wraz z wykorzystaniem elementów charakterystycznych dla nacjonalizacji podmiotów. Przykładem może być wstępnie rozważana koncepcja redukcji zadłużenia spółek węglowych poprzez zamianę wyemitowanych przez nie obligacji na akcje, co skutkowałoby tym, że banki stałyby się udziałowcami nierestrukturyzowanych spółek.

    Taka koncepcja może powodować przesunięcie problemu ekonomiczno-społecznego w czasie. Szacuje się, że papiery dłużne JSW SA zostały objęte w 2014 roku przez cztery instytucje finansowe – ING Bank Śląski, PKO BP, PZU i Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) o sumarycznej wartości około 1,2 mld zł. Pogarszająca się sytuacja finansowa JSW może spowodować konieczność zawiązania rezerw obciążających wynik finansowy. Podobna sytuacja występuje w przypadku Kompani Węglowej.

    Zwrócić należy uwagę, że podejmowane działania, nawet jeśli są poprawne społecznie, to są aplikowane „organizmom” – przedsiębiorstwom działającym według reguł rynków finansowych. Miało to istotny wpływ na radykalne zmniejszenie wartości walorów spółek na giełdzie. Akcje spółki JSW SA obniżyły wartość z poziomu 97 zł za akcje w kwietniu 2013 roku do poziomu niecałych 9 zł w styczniu 2016 roku. Wartość spółki JSW na początku 2016 roku była szacowana na 1 mld zł, co stanowi około 70 proc. wartości rocznych obciążeń fiskalnych dla tej spółki.

    Dalsze scenariusze

    Ciągłe zmiany decyzji dotyczących funkcjonowania, a raczej ratowania spółek górniczych odbywają się tak naprawdę w kontekście problemu wyboru systemu neoliberalnego i centralnie planowanego. Wydaje się, że nie ma dużej różnicy pomiędzy dotowaniem górnictwa z budżetu państwa w PRL a stosowaniem subsydiowania skrośnego ze strony dystrybutorów energii, spółek wydobywczych w ramach połączonych struktur holdingowych. Zarówno pierwsze, jak i drugie rozwiązanie prowadzi do tych samych skutków tylko zastosowane są inne narzędzia. Odpowiedź na pytanie o pozaprawną możliwość i zasadność realizacji takich działań w obecnych czasach jest odpowiedzią na pytanie, czy mamy realizować kierunek prospołeczny, czy też nie. Jeśli jest to uzasadnione z określonych względów, to nie należy tego krytykować.

    Należy jednak uznać – jak uczyniło to wiele nowoczesnych krajów europejskich, że czysty system rynkowy nie istnieje, mamy wyłącznie do czynienia z rozwiązaniami quasirynkowymi. Przyjęcie takiego założenia musi mieć jednak pewne konsekwencje polityczne, społeczne i gospodarcze. W obecnej rzeczywistości gospodarczej mamy do czynienia z sytuacją działania quasirynkowych spółek energetycznych notowanych na rynkowej giełdzie papierów wartościowych, nadzorowanych pod względem poprawności funkcjonowania w realiach giełdy przez Komisję Nadzoru Finansowego. Jeśli dojdzie do zwiększenia nierynkowego działania spółek energetycznych poprzez wyłącznie ręczne sterowanie dla ratowania górnictwa, to z pewnością będzie to w sprzeczności z zasadami giełdy i będzie miało wpływ na dwie kluczowe kwestie.

    Po pierwsze dojdzie do dalszej deprecjacji wartości spółek publicznych i zmniejszenia kapitalizacji całej giełdy. Już dzisiaj chińskie banki formalnie przewidują dalszą radykalną obniżkę wartości walorów energetycznych. Po drugie, z pewnością ceny energii elektrycznej wzrosną, co będzie miało wpływ na jakość życia i skuteczność przyciągania inwestycji zagranicznych. Nawet jeśli kwestie społeczne są obecnie priorytetem, to wydaje się, że należy przeanalizować dokładnie gospodarczy bilans strat i zysków długookresowych wyboru każdego możliwego scenariusza działań. Po raz kolejny także warto zwrócić uwagę na konieczność korekty lub choćby doprecyzowania funkcjonującej strategii dla sektora energetycznego, o czym zresztą wiele się mówi w każdej kolejnej upływającej dekadzie.

    dr inż. Piotr Jacek Białowąs

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Artykuły powiązane

  • Subskrybuj Nasz Biuletyn

  • Kategorie

  • Subskrybuj Nasz Biuletyn

  • Polecane