• Menu

    Domowy budżet – instrukcja obsługi

    Domowy budżetGospodarowanie domowym budżetem nie należy do łatwych zadań. Wydaje się, że nic prostszego niż rozdysponować wpływającą na konto pensję na poszczególne potrzeby rodziny, zaczynając od tych najistotniejszych, których nie można odroczyć w czasie, a kończąc na tych, które w razie finansowej niewydolności można sobie darować. Część pieniędzy dobrze byłoby zaoszczędzić, przelewając na przykład na konto oszczędnościowe.

    Życie, edukacja i inne

    Tymczasem jak wskazują badania, planowanie wydatków to nie jest nasza najmocniejsza strona. Kiedy otrzymujemy comiesięczny zastrzyk gotówki, jak najszybciej opłacamy niezbędne rachunki, żeby nie mieć długów (a jeśli je już mamy, zaczynamy od spłacania wierzytelności) a resztę pieniędzy, mówiąc kolokwialnie, przejadamy. Koszty utrzymania mieszkania i mediów oraz żywność, czyli to, co eufemistyczne nazywamy „życiem”,  pochłaniają blisko połowę naszych zarobków.

    Kolejne 10% przeznaczamy na transport. W dalszej kolejności plasują się: rekreacja i kultura, odzież i obuwie, zdrowie… i na szarym końcu – edukacja, którą wciąż uznajemy za darmową i z trudem przychodzi nam zrozumieć, że dobra szkoła kosztuje. W każdym rankingu naszych potrzeb widnieje też kategoria „inne” lub „pozostałe”. To pojemna kategoria. Dla jednych „inne” to wolna kwota pozostająca na koncie do własnej dyspozycji, dla drugich – ów margines bezpieczeństwa, który gwarantuje, że podczas nieoczekiwanych zakupów terminal płatniczy nie wyświetli wiadomości „brak środków na karcie”.

    Gdy plan bierze w łeb

    Z badań wynika, że raczej nie planujemy wydatków w dłuższej perspektywie. 45% Polaków planuje je na najbliższy miesiąc, 7% na tydzień, 9% na dzień bieżący. Łatwiej planować, kiedy jest się młodym zdrowym singlem pracującym w korporacji niż obarczonym rodziną pracownikiem budżetówki. Budżet rodziny z małymi dziećmi składa się, poza stałymi wydatkami, głównie z wydatków nieplanowanych związanych ze zdrowiem dzieci, opieką nad nimi czy edukacją.

    Nawet najprecyzyjniej zaplanowany budżet rozsypie się, kiedy maluchy często chorują, wymagają specjalistycznych leków albo terapii, a samorządowe przedszkole okazało się poza zasięgiem i musieliśmy posłać dziecko do prywatnego. Nie bez powodu dopinanie domowych finansów na ostatni guzik należy do sportów ekstremalnych: kiedy już wydaje się, że ogarnęliśmy wszystko, pojawia się kolejny wydatek spoza listy i cała układanka się rozsypuje.

    Lista osobista

    W kwestii listy: 48% Polaków wybiera się na zakupy bez listy. Z grubsza wiedzą, czego brakuje w lodówce, która chemia „wyszła” oraz ile można przeznaczyć na okup dla dziecka, które podczas zakupów żąda wszystkiego i natychmiast. Brak listy skutkuje chaosem: głodni kupujemy zbyt dużo jedzenia, które się marnuje; nęceni promocjami i wyprzedażami sięgamy po rzeczy, których naprawdę nie potrzebujemy. Pół biedy jeśli płacimy gotówką (77% Polaków na codzienne zakupu wybiera się właśnie z nią) – wydawanie żywych pieniędzy boli.

    Płacąc kartą szarżujemy – czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Jeśli dodać do tego, że w rodzinie z dziećmi hasło „codzienne zakupy” to nie skrót myślowy, a rzeczywistość, łatwo wyobrazić sobie ile pieniędzy wycieka z domowego budżetu. Badania wskazują, że blisko 61% Polaków kontroluje domowe wydatki, zaś 39% – nie. Jak udaje się kontrolować finanse rodzinom z dziećmi? Może warto byłoby przeprowadzić stosowne badania. Często bowiem wydaje się, że nie sposób obejść się od czasu do czasu bez pożyczki ratalnej (sprawdź tutaj) – czy rodzice małych dzieci częściej  niż inni pożyczają pieniądze?

    Małe dzieci – mały kłopot…

    …duże dzieci – duży.  Oczywiście wciąż mówimy o finansach. Nastoletnie dziecko wymaga nie tylko zadbania o potrzeby żywnościowe, zdrowotne czy edukację. To czas, kiedy identyfikacja z grupą rówieśnicza staje się dla rodziców nie tylko źródłem problemów wychowawczych i emocjonalnych, ale także finansowych. Liczy się marka, moda, podążanie za trendami. Odpadają wakacje u babci na wsi i noszenie ubrań po starszym rodzeństwie.

    Gdzieś obok nastoletnich roszczeń finansowych pojawia się wizja przyszłości potomka: kwestia wyboru dobrej szkoły, ewentualnych studiów; kwestia wyprawienia dziecka w świat tak, aby jak najwięcej skorzystało z możliwości jakie daje nauka języków, swoboda podróżowania, nowoczesne technologie. Wracamy więc do źródła – do pieniędzy. W wielu przypadkach ręce rozwiązuje rodzicom pożyczka ratalna. Elastyczna, dopasowana do potrzeb każdego klienta indywidualnie, bez żadnych ukrytych kosztów. Dobrze mieć w odwodzie plan awaryjny. To daje poczucie bezpieczeństwa i względnej stabilizacji.

    Jedna odpowiedź do “Domowy budżet – instrukcja obsługi”

    1. pożyczka online pisze:

      Mega artykuł. Daje bardzo dobrze do myślenia jak zaplanować odpowiedni budżet w domu !

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Artykuły powiązane

  • Subskrybuj Nasz Biuletyn

  • Kategorie

  • Subskrybuj Nasz Biuletyn

  • Polecane