• Menu

    CD Projekt ma poważne problemy. Czy to koniec hossy polskiej spółki?

    CD Projekt to firma, która od lat dobrze kojarzyła się wielu graczom nie tylko w Polsce. Ostatnie miesiące są jednak dla spółki więcej niż fatalne.

    CD Projekt

    CD Projekt i nieudana premiera Cyberpunk 2077

    Na kolejną grę „Redsów” gracze czekali z wypiekami na twarzy. Choć premiera była przesuwana, wiele osób dało twórcom olbrzymi kredyt zaufania. W grudniu w końcu CD Projekt pokazał swoje najnowsze dzieło światu. Wywołując bardzo mieszane reakcje.

    Gracze komputerowi widzieli, że miejscami płynność gry pozostawia trochę do życzenia. Poza tym fragmenty gry wyglądały nieco inaczej niż na zwiastunach. Choć jednak było słychać pewne narzekania, generalnie obiór gry wypadł pozytywnie. Znacznie gorzej sytuacja wyglądała jednak na konsolach. Drastyczne spadki klatek, długo wczytujące się tekstury, puste lokacje czy liczne bugi. Wiele rzeczy sprawiło, że odbiór gry był naprawdę słaby.

    Koniec końców doszło do sytuacji, w której gracze konsolowi mogli zwrócić swoją kopię. Z tej możliwości skorzystało wielu rozczarowanych nabywców. CD Projekt stracił więc mocno na zaufaniu, które budował wśród społeczności przez wiele długich lat.

    Choć firma zapowiedziała patche do gry, na te przyjdzie jeszcze poczekać. Co prawda pierwszy z nich się pojawił, jednak można mieć poważne zastrzeżenia co do jego jakości.

    CD Projekt traci na giełdzie

    Jak można było się domyślać, nieudana premiera gry (pomimo ogromnej liczbie sprzedanych kopii) odbiła się na notowaniach spółki. W środę 2 marca za papier płacono już mniej niż 230 zł. Ponadto eksperci giełdowi zakładają, że wszystko zmierza w stronę raczej negatywnego scenariusza.

    Choć w przypadku CD Projekt mogliśmy mówić o ponad 10 letniej hossie, teraz ten czas zdaje się dobiegać końca. Sytuacji nie ratuje również to, że inwestorzy coraz bardziej negatywnie podchodzą do branży technologicznej. Zdaniem niektórych interpretacji kurs akcji polskiej spółki może spaść nawet do poziomu stu złotych.

    Dodatkowymi problemami są możliwe pozwy od niezadowolonych pracowników firmy. Osoby tworzące Cyberpunka 2077 uważają, że w trakcie powstawania produkcji warunki pracy były na skandalicznie niskim poziomie. Wielu pracowników pracowało na nadgodzinach pod dużą presją czasu, do tego często miała być to praca przez siedem dni w tygodniu.

    Od premiery gry minęły już prawie trzy miesiące. Wszystko wskazuje na to, że realizuje się właśnie czarny scenariusz. Notowania spółki dalej przyjmują silną pozycję spadkową, nie widać również nadziei na to, aby ten trend miał się odwrócić.

    Złe rokowania CD Projekt

    Do wszystkich tych problemów należy dorzucić także zamieszanie związane z hakerami, którzy wykradli kod źródłowy niektórych gier studia oraz dane pracowników (choć to akurat niepotwierdzona informacja).  To kolejna sytuacja, na której musieli skupić się „Redsi”, zamiast w spokoju naprawiać Cyberpunka 2077. Choć eksperci chwalili polskie studio za to, że to nie ugięło się hakerom i nie zapłaciło okupu, wizerunkowo spółka ponownie straciła.

    BAFTA wybrała kandydatów na gry roku. Choć Cyberpunk 2077 powalczy o laury w 4 kategoriach, zabraknie go w tej zdecydowanie najważniejszej – grze roku. Twórcy zapowiadali grę, która wniesie nową jakość do gatunku gier wideo. I choć ich produkcja faktycznie mogła przypaść wielu graczom do gustu, nie ma co ukrywać – do rewolucji absolutnie nie doszło.

    Potwierdziła to Brytyjska Akademia Sztuk Filmowych i Telewizyjnych (BAFTA), która każdego roku rozdaje nagrody dla najlepszych gier. Wielu ekspertów uważa, że to właśnie BAFTA jest najbardziej miarodajną imprezą, podsumowującą dany rok. Jeśli więc tamtejsze jury nie dało Cyberpunkowi 2077 choćby nominacji do tytułu gry roku, to jest to już dość wymowne. Niektórzy twierdzą jednak, że to i tak dobrze, że produkcja CD Projekt została przynajmniej nominowana w innych kategoriach, ponieważ stan techniczny gry dalej potrafi pozostawiać wiele do życzenia.

    Polska spółka ma za sobą naprawdę ciężki czas. Graczom pozostaje mieć nadzieję, że nasze rodzime studio wyciągnie wnioski i nie tylko naprawi Cyberpunka 2077, ale i w przyszłości wyda gry, które zachwycą growy świat. Wiemy, że „Redsi” potrafią to zrobić.

    Jan Strychacz

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Artykuły powiązane

  • Subskrybuj Nasz Biuletyn

  • Kategorie

  • Subskrybuj Nasz Biuletyn

  • Polecane