
Kto chciałby czuć zadowolenie ze swojego biznesu? A kto oprócz satysfakcji i radości chciałby mieć świadomość, że biznes codziennie systematycznie się rozwija? Pewnie każdy
Czy nie jest tak, że często budzicie się z poczuciem, że jesteście osamotnieni w ważnych decyzjach, które musicie podjąć jako przedsiębiorca? Smutni, chociaż otacza was bardzo dużo osób z pracowników, rodziny, bliskich? Czy nie jest tak, że często czujecie pustkę? Zastanawiacie się, co moglibyście jeszcze zrobić. Macie pewność, że nie jesteście w tym miejscu, do którego dążycie.
A może czujecie też, że ten biznes, który realizujecie, nie idzie w dobrym kierunku? Jak często widzicie, że konkurencja znowu depcze wam po piętach, czujecie jej oddech na plecach? Jak często jest tak, że to wy patrzycie na innych i zastanawiacie się, jak oni to robią, jak do tego doszli? W końcu, jak często myślicie sobie i mówicie „już nie mam narzędzi, nie wiem, jak dalej się realizować, wykorzystałem bądź wykorzystałam przecież już wszystko”?
Mam dla was dobrą wiadomość. Ta sytuacja nie musi tak wyglądać. Może ona wyglądać zupełnie inaczej. Przecież możecie czuć radość, spełnienie, zadowolenie ze swoich firm i z tego, co robicie. Możecie widzieć, że wasze projekty i przedsiębiorstwa idą w dobrym kierunku, czyli do celu. Możecie czuć, że nie jesteście sami, że otacza was grono osób, pracowników, wspólników, partnerów biznesowych, którzy grają do tej samej bramki. Możecie mieć pewność, że bez względu na sytuację, w jakiej się znajdziecie, zawsze dacie radę. Możecie patrzeć i mówić sobie „rynek jest u moich stóp”. Możecie mieć świadomość, że firma to ja jako kierowca niesamowitego samochodu, a kierownica, którą trzymam, to fantastyczne możliwości. Możecie w końcu budzić się każdego dnia i widzieć, że czas nie przelewa się wam przez palce, a wy patrzycie w lustro i mówicie „to ja, ten spełniony przedsiębiorca”. Kto z was chciałby się tak czuć? Podejrzewam, że każdy.
Jest tylko jedno znaczące pytanie: jak tego dokonać? Jak dojść do tego momentu, o którym każdy z nas, przedsiębiorców, marzy? Powiem wam coś, co dla mnie było olbrzymim wyzwaniem, do którego dochodziłem przez lata. Wyzwaniem, którego się uczyłem. Powiem wam coś, o czym prawdopodobnie wiecie. Powiem więcej, myślę, że większość z was to wykorzystuje, nawet nieświadomie. Coś, co powinniście zapisać. Zapisać po to, żeby każdego dnia, kiedy się budzicie, zanim pójdziecie do firmy, spojrzeć na ten wyraz i mieć świadomość, że to fundament waszej firmy. Chcecie wiedzieć, co to jest? To coś, moi drodzy, to relacje. Relacje z waszymi klientami, waszymi pracownikami, waszymi podwykonawcami. 
Kraina pełna kwiatów
Czym są dla mnie relacje? Relacje dla mnie są jak ogród. Kiedy nie ma relacji, ogród jest uschnięty, pełen chwastów, zimny, odpychający. Jest miejscem, do którego nie chcemy iść, od którego uciekamy. Kto z was był kiedyś w takim ogrodzie albo chciałby być? Ja też nie. To nie bądźmy.
Kiedy relacje są dobrze ułożone, to ogród jest piękny, zielony, kwitnący, pełen kwiatów, radosny, ciepły. To miejsce, do którego dążymy, w którym chcemy być, spędzać czas. Co więcej, to ogród, do którego chcemy wracać. A ty jaki masz ogród? Jak dbasz o swoje relacje? Czy uważasz, że dzięki umiejętnościom budowania dobrych relacji zwiększają się nasze możliwości? Pewnie, że tak.
Dam wam dobrą radę. Umiejętność budowania dobrych relacji to podstawa. Tylko takie działanie umożliwi osiągnięcie celu. Wiedząc, jakich narzędzi używać do tworzenia i zarządzania naszymi relacjami, możemy poszerzać perspektywę. Zdobywamy wiedzę, jak panować nad otoczeniem oraz mamy świadomość, że nic nas nie zaskoczy. A gdy, jak w życiu, przyjdą te gorsze momenty, możemy zachować rozsądek i poczucie bezpieczeństwa. Czy brzmi to dla was rozsądnie? Świetnie.
Korzyści wynikające dla was z relacji to przede wszystkim wyróżnienie się. Mając właściwie zbudowane relacje, jesteście w stanie podnieść świadomość swoich produktów, firm i usług. A to w bezpośredni sposób przekształca się w zdobycie nowych klientów. Budując relacje, dajecie sobie szansę. Czas na to, żeby widząc swoje rozwijające się systematycznie przedsiębiorstwo, stanąć z boku i zobaczyć, jak i kiedy podjąć kolejne kroki, żeby pchnąć swoją firmę na wyższy poziom.
Aby zbudować te relacje wystarczą trzy proste działania.
Relacje zbudowane są z emocji. Wszyscy doskonale wiemy, że to emocje decydują o większości naszych wyborów. Pewnie część z was powie, że nie tylko emocje, ale również zdrowy rozsądek. Ja jednak zakładam, iż świadczycie usługi na odpowiednio wysokim poziomie, także rozum tylko potwierdzi wybór emocji. Emocje to coś, co wyróżnia nas i nasze działania, rozwiązania, dążenia.
I to jest dobry moment na to, żeby zacząć mówić o event marketingu. Wiecie dlaczego? Bo event marketing to przede wszystkim emocje i relacje. Posiada jedną z największych zalet, wyróżników spośród innych, siostrzanych gałęzi marketingu. Dotyczy bezpośrednich relacji. Wszyscy wiemy, że nie ma idealnego biznesu bez doskonałej relacji. A event marketing ją buduje.
Historia event marketingu w Polsce, przynajmniej tego świadomego, sięga kilkunastu lat. Przez cały ten czas, wielu marketerów, wielu przedsiębiorców, zastanawiało się, jak spośród tego szumu informacyjnego dotrzeć do konsumenta, żeby to właśnie nas zauważył, żeby nasz produkt czy naszą usługę wybrał. Zawsze na ten problem mam jedną odpowiedź: event marketing – wyróżnij się albo zgiń.
Event marketing buduje nasze działania tu i teraz. Pokazuje od razu, czy działanie, które zaplanowaliśmy udało się czy nie, czy nasz klient kupił, bądź nie. Event marketing, w końcu, umiejscawia nasze działanie w określonym czasie i przestrzeni. To dzięki event marketingowi możecie natychmiast zobaczyć, jakie są efekty. To event marketing bezpośrednio daje tę satysfakcję obcowania z klientem, pracownikiem, podwykonawcą, dostawcą. Event marketing to narzędzia, które przenoszą waszych klientów, odbiorców w świat usług, produktów, waszych działań.
Po co event marketing?
Jestem pewien, że kiedy to czytacie, większość z was – przedsiębiorców, zastanawia się: „Właściwie, po co mi ten event marketing? Jestem sklepikarzem, aptekarzem, agentem ubezpieczeniowym – po co mam się tego uczyć? Mój znajomy ma warsztat samochodowy, kolega jest szkoleniowcem-coachem, po co ma wykorzystywać te narzędzia?”.
Może przede wszystkim po to, żeby zbudować świadomość waszej marki, nie tylko tej produktowej, ale i osobistej. Może po to, aby podnieść wiedzę wśród konsumentów waszego przedsiębiorstwa, waszych usług. Może po to, aby zwiększyć wolumen sprzedaży. Może po to, by zdobyć nowych klientów i utrzymać starych. Może po to, aby uczynić jeszcze bardziej lojalnymi swoich pracowników, mieć tych najbardziej oddanych, pracowitych, najlepszych. Może, w końcu, po to, aby robić skuteczniejszy biznes i osiągać założone cele.
Te dwa proste słowa „po co”, które wszyscy bardzo dobrze znacie, stanowią o fundamentach firm, stanowią o podwalinach naszych misji, wizji naszych przedsiębiorstw. Te dwa krótkie słowa to klucz do ludzkich serc i ludzkiego umysłu. Te dwa proste słowa docierają do ludzkich emocji.
Kiedy rozmawiam z wami, przedsiębiorcami, bardzo często słyszę: „Mam trudną branżę, moje produkty są bardzo specyficzne, to nie dla mnie, to dla mojego kolegi. Słuchaj, on ma inny biznes, te narzędzia pewnie doskonale się u niego sprawdzą”.
Event marketing pasuje do każdej branży. Nieważne, czy masz zakład pogrzebowy, czy warsztat samochodowy, czy produkujesz wędliny, czy wypożyczasz samochody. Event marketing jest dla każdego, bo event marketing to podstawa codziennych działań. EM jest dla przedsiębiorców po to, aby nie tylko realizować cele, ale przede wszystkim, by potrafić je sobie naszkicować. Dlatego korzystajcie z narzędzi event marketingu.
Jestem pewien, że większość z was na co dzień korzysta z narzędzi event marketingu i to z powodzeniem, niestety większość robi to nieświadomie. Często, gdy mówię: „event marketing”, co słyszę? Event marketing to przecież event. A czym jest event? Odpowiadacie: „Event to impreza”. A czym jest impreza? Impreza to wydarzenie. A jak inaczej możemy nazwać wydarzenie? Bardzo często odpowiadacie – „spotkanie”. Jeżeli więc event marketing to event, a event to impreza, a impreza to wydarzenie, a wydarzenie to spotkanie, toevent marketing jest… spotkaniem.
Jeżeli spotykacie się ze swoim klientem, to znaczy, że uprawiacie event marketing. Dlaczego spotykacie się z klientem? Spotykacie się, ponieważ uważacie, że spotkanie to jedno z najbardziej skutecznych narzędzi do budowania biznesu i wzajemnych relacji. Jeżeli sami uważacie, że spotkanie to jedno z narzędzi event marketingu, jedno z naskuteczniejszych narzędzi, którymi dysponujecie i robicie to od lat, to czemu nie chcielibyście poznać innych narzędzi, dzięki którym możecie być inni, a przez to, że inni, być może lepsi?
Chcecie realizować swoje cele? Chcecie mieć szansę spełniać swoje oczekiwania? Chcecie udowodnić sobie, że można? Chcecie, aby wasza firma przynosiła zamierzone, wymierne zarobki? Jeżeli chociaż raz odpowiedziałeś sobie „tak” na powyższe pytania, to musisz nauczyć się budować doskonałe, wyjątkowe relacje. Spełniające wszelkie oczekiwania, pragnienia, przekonania i potrzeby twoich partnerów. Aby to osiągnąć, warto zaprzyjaźnić się na stałe z narzędziami event marketingu.
Paweł Lewicki
Tagi: event marketing, firma, marketing wydarzeń, Paweł Lewicki
Dodaj komentarz