• Menu

    Wakacje, a zarabianie na kryptowalutach. Czy da się wypoczywać i osiągać zyski jednocześnie?

    Wiele osób marzy o tym, aby wypracować sobie tzw. dochód pasywny. Tymczasem jest to bardzo ciężkie, ponieważ prędzej czy później dana inwestycja wymaga uwagi lub przeorganizowania. Nawet posiadanie nieruchomości przeznaczonej pod wynajem nie gwarantuje, że cały czas będzie ona miała najemcę, a przecież od czasu do czasu i tam trzeba zrobić remont. Jak sprawa wygląda w przypadku kryptowalut? Czy pojęcie „dochodu pasywnego” ma tu swoje zastosowanie, a jeśli tak, to w jakim zakresie?

    zarabianie na kryptowalutach

    Na początek: czym jest dochód pasywny?

    Kariera rentiera to marzenie wielu Polaków. Chociaż lubimy mówić o sobie jako o nacji bardzo pracowitej, która „żadnego zadania do wykonania się nie boi”, to wizja wartkiego strumienia pieniędzy niemal w przypadku każdego jest bardzo kusząca.

    Dochód pasywny polega na tym, że przychody nie wymagają żadnego zaangażowania do ich wytworzenia, albo jest ono minimalne. Z jednym wyjątkiem — najpierw dane źródło dochodu trzeba sobie stworzyć, najczęściej wypracować. Może to być utwór muzyczny, z którego płyną tantiemy, mieszkanie z dochodem z czynszu albo dobrze wypozycjonowana strona internetowa z reklamami. W konsekwencji raz utworzona sposobność ma przynosić wpływy do budżetu przez dłuższy czas. W domyśle: im więcej takich działalności, tym lepiej dla ich twórcy.

    Zarabianie na kryptowalutach w systemie Bitcoin Billionaire

    Aby odnieść się do dochodu pasywnego w kontekście kryptowalut, można spojrzeć na wszystko z perspektywy ich wydobycia. W teorii możemy przebywać na wakacjach, gdy komputery w pocie czoła dokonują skomplikowanych obliczeń matematycznych i przynoszą nową, stałą pulę zysków. W praktyce jednak „kopalnia” wymaga stałego nadzoru administratora, więc okresy bez kontroli mogą skończyć się przerwaniem źródła dochodu. Powód? Awaria sprzętu, nagły spadek opłacalności wydobycia danej waluty lub błędy po stronie oprogramowania.

    Zdecydowanie lepiej w tym zakresie ukazują się serwisy pośredniczące w grze na giełdzie. Aby założyć konto w takiej usłudze, kliknij tutaj. W ogromnym skrócie ich działanie jest w pewnym zakresie podobne do funkcjonowania funduszy inwestycyjnych. W przypadku tych drugich powierzamy im określony kapitał, a fundusz inwestuje go w akcje, obligacje, firmy z dziedziny nowych technologii, złoto itp. Za takim tworem stoją ludzie, natomiast w przypadku kryptowalut… za wszystko odpowiada kryptobot, np. wspomniany wcześniej Bitcoin Billionaire.

    Jest to sztuczna inteligencja, dokonująca analiz giełdowych na wielu poziomach. Efektem ma być ocena ryzyka, na podstawie której podejmowana jest w jednej nanosekundzie decyzja o tym, czy dana transakcja ma zostać zawiązana.

    Czy tego typu dochód pasywny jest bezpieczny?

    Rozsądny użytkownik z pewnością od razu zada pytanie, jaka jest skuteczność takich narzędzi. Niestety, trudno o jednoznaczną odpowiedź, ponieważ każdy kryptobot jest skonstruowany nieco inaczej. Pewną dozę manipulacji zostawia się też samemu użytkownikowi, dzięki czemu może on ocenić, jak zostanie spożytkowany jego kapitał.

    Bezpieczeństwo zależy w dużej mierze od uczciwości administratora, czyli firmy stojącej za całym przedsięwzięciem. System kryptobotów jest jeszcze stosunkowo nowym tworem, jednak przed złożeniem depozytu warto poszukać pierwszych informacji na temat danej usługi w sieci.

    Tak czy inaczej, zarabianie na kryptowalutach w sposób pasywny jest możliwe. Zarówno poprzez ich wydobycie, jak i za pośrednictwem specjalnych serwisów umożliwiających obrót giełdowy. To, jaką drogę wybierze użytkownik, zależy już od jego poziomu wiedzy i indywidualnych preferencji.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Artykuły powiązane

  • Subskrybuj Nasz Biuletyn

  • Kategorie

  • Subskrybuj Nasz Biuletyn

  • Polecane