logo
logo
logo
logo

W tym roku skromniej, ale z sukcesami
Opublikowano: 26 stycznia 2017

Fot. EUROBUSINESS HALLER

Rozmowa z Barbarą Haller de Hallenburg – założycielem fundacji Haller Pro Inventio, prezesem firmy Eurobusiness-Haller oraz organizatorem polskiego pawilonu narodowego na targach „Brussels Innova 2016”

Jak pani odebrała informację, że polscy naukowcy nie dostaną dofinansowania na promocję podczas targów „Brussels Innova”? Czy miało to jakiś wpływ na organizację targów z pani perspektywy? Czy przez to była mniejsza liczba polskich uczestników?

– To nie do końca tak było. W 2016 roku, dzięki wsparciu Ambasady Polskiej w Brukseli, Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, Domu Polski Wschodniej, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego oraz Fundacji Haller Pro Inventio, 13 polskich wystawców uzyskało cenną pomoc w postaci sfinansowania przez wymienione instytucje kosztów udziału w targach i zorganizowania ich prezentacji na tej imprezie. Pozostali wystawcy, w tym jednostki sfery nauki, sami ponieśli koszty udziału.

W przypadku tych ostatnich, aby zminimalizować ich wysiłek związany z finansowaniem udziału w targach w Brukseli, musieliśmy ciąć koszty. Zaproponowaliśmy więc oszczędniejszy wariant udziału w targach, węższy zakres oferty. Zmniejszyliśmy powierzchnię wystawienniczą przypadającą na prezentację jednego wynalazku. Aranżacja plastyczna polskich stoisk była skromniejsza. Dawniej tablice z informacjami o wynalazkach wykonywane były przez jedną profesjonalną agencję reklamową, dzięki czemu zawierały one wspólne elementy graficzne odróżniające stoiska pawilonu polskiego od reszty wystawców i były „dopieszczone” przez projektantów. W tym roku każdy wystawca musiał je wykonać we własnym zakresie. Mniej było tłumaczy języka francuskiego wspomagających wystawców w kontaktach z jurorami i zwiedzającymi. Byliśmy też zmuszeni wydać mniejszy katalog pawilonu narodowego i zmniejszyć jego nakład. Było więc skromniej i większe obciążenie w przygotowaniu udziału w Targach spadło na poszczególnych wystawców.

Jak sprawa dofinansowania wygląda na świecie? Czy wszędzie wynalazcy otrzymują pieniądze od państwa na udział w targach, czy też jego sfinansowanie leży w ich gestii?

– Na pewno jest bardzo różnie. Moja wiedza na ten temat nie jest kompletna. W krajach azjatyckich, w Hiszpanii, Rumunii i w innych krajach rządy wspierają finansowo i promocyjnie zarówno organizatorów targów wynalazczości odbywających się w ich krajach, jak i uczestnictwo rodzimych wystawców w podobnych imprezach organizowanych za granicą. W Belgii i Francji wysocy przedstawiciele rządu obejmują patronat honorowy nad targami, fundują nagrody dla wystawców, udostępniają swe siedziby na ważne wydarzenia towarzyszące targom, np. na galę wręczania odznaczeń dla zasłużonych wynalazców. W 2016 roku targi „Brussels Innova” zostały uroczyście otwarte przez wicepremiera Królestwa Belgii, który po ceremonii zwiedził stoiska wystawiennicze, sporo czasu poświęcając również na rozmowy z polskimi wystawcami. Z tego, co wiem, te kraje nie udzielają dotacji na tego typu działalność. Polskie firmy sektora MSP mogą ubiegać się o dofinansowanie na działalność promocyjną na rynkach zagranicznych, np. na udział w targach, głównie z Funduszy przyznawanych przez Regionalne Programy Operacyjne (RPO). Jednostki sfery nauki nie mogą niestety korzystać z tych programów. Mogą natomiast ubiegać się o dofinansowanie ze środków budżetowych, z programu upowszechnienia nauki. W 2016 roku udział jednostek naukowych w części targów został objęty dofinansowaniem, np. w Międzynarodowych Targach Wynalazków i Innowacji „INTARG” w Katowicach. Wystawcy sfery nauki w 2016 roku nie uzyskali wsparcia finansowego z tego programu na wiele innych targów, w tym na udział w „Brussels Innova”.

Kto w tym roku wzbudził największe zainteresowanie podczas targów Brussels Innova? Mam na myśli zarówno naszych krajowych, jak i zagranicznych wystawców?

– Polskie wynalazki spotkały się z dużym zainteresowaniem zwiedzających i otrzymały bardzo wysoką ocenę jury. Zespół ekspercki brukselskich Targów składał się z ponad 100 specjalistów z różnych branż, reprezentujących naukę i przemysł, co spowodowało, że każde z rozwiązań było indywidualnie oceniane przez kilkunastu specjalistów branżowych. Tym bardziej jesteśmy dumni z medali i prestiżowych nagród przyznanych tegorocznym wystawcom. Jurorzy i prezes jury podkreślali wysoki stopień zaawansowania polskich wynalazków, ich duży potencjał wdrożeniowy oraz walory społeczne i ekonomiczne. Oferta była szeroka. Prezentowaliśmy 50 rozwiązań z różnych dziedzin.

Profesor Marek Godlewski z Instytutu Fizyki Polskiej Akademii Nauk był nominowany do Grand Prix za innowacyjne znaczniki fluorescencyjne, które pozwalają na precyzyjną lokalizację zmian nowotworowych w płucach. Znaczniki penetrują wyłącznie miejsca zmian chorobowych. Metoda polega na wprowadzeniu do organizmu bardzo małych markerów, które pozostają wyłącznie tam, gdzie są zmiany nowotworowe. Dobierane są tak, by wyraźnie świeciły, więc analizując potem wycinki, widać, który obszar jest zaatakowany, a który nie.

Fot. EUROBUSINESS HALLER

Andrzej Kukwa, szef Kliniki Laryngologii w Olsztynie zaprezentował maskę, która ułatwia leczenie chrapania. Wyjątkowość wynalazku polega na tym, że umożliwia badanie osobno nosa, ust, a także jamy ustnej.

Iwona Kamińska z Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych przedstawiła nową metodę zabezpieczania dowodów przed podrabianiem, wykorzystującą znakowanie laserowe, które umożliwia wprowadzenie dodatkowych informacji w celu ochrony danych posiadacza i zabezpieczenia ich przed niepożądaną manipulacją.

Dużo się mówi ostatnio o innowacyjności. Jak to się przekłada na branżę wystawienniczą?

– Istotnie, wiele się mówi i zapewne wiele się też czyni. Droga od pomysłu do przemysłu jest długa i generuje wielkie koszty na każdym jej etapie. Udział w targach jest bardzo ważnym narzędziem marketingowo-promocyjnym, wspomagającym wynalazców w osiągnięciu sukcesu rynkowego. Pomoc finansowa na rozwój i badania oraz upowszechnianie wyników badań, w tym także na udział w targach, jest szczególnie istotna. Środki te zostaną niejako „zwrócone”, może nawet z nawiązką, poprzez wszystkie udane wdrożenia i efekty tych wdrożeń – zarówno społeczne, jak i ekonomiczne. Odczuje to nie tylko gospodarka, ale każdy z nas.

Mówi się często, że w Polsce jest mało wdrożeń, mało patentów. I jest to smutna prawda. Jednak na podstawie naszego doświadczenia możemy stwierdzić, że niezwykła aktywność i determinacja podmiotów, z którymi mamy przyjemność współpracować w związku z ich udziałem w targach wynalazczości, sprawia, że częściej udaje im się osiągnąć sukces w postaci wdrożenia i komercjalizacji, a ich rozwiązania są objęte ochroną patentową – polską i coraz częściej również międzynarodową. Rośnie także intensywność prezentowania wynalazków czy innowacji, które są owocem współpracy nauki i przemysłu i są coraz bardziej zaawansowane – po badaniach i próbach, gotowe do wdrożenia bądź przygotowywane do szerokiej komercjalizacji.        Statystyki wdrożeniowe wielu jednostek naukowych, z którymi współpracujemy są często bardzo wysokie i odbiegają od przeciętnej. Zapewne udział w targach wynalazczości również składa się na ten sukces. Konkretne przykłady podawane przez wystawców targów są liczne, co jest dla nas dużą satysfakcją, jako firmy oferującej promocję osiągnięć naukowo-technicznych poprzez targi wynalazczości, konferencje czy spotkania biznesowe.

Rozmawiał Tomasz Rekowski

Tagi:

Udostępnij ten post:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


Powiązane treści

Barbara Haller de Hallenburg: pomagamy prezen...

[caption id="attachment_21440" align="alignleft" width="300"]...