
Kaszel to nieodłączny element wielu chorób wywołanych wirusem lub bakteriami. Może pojawić się zarówno przy zwykłym przeziębieniu, jak i poważniejszych schorzeniach, takich jak grypa czy zapalenie oskrzeli albo płuc. Istnieje kilka rodzajów kaszlu, najczęściej mówi się o dwóch: suchym oraz mokrym.
O ile suchy kaszel zawsze jest bezproduktywny, a co za tym idzie, nieprzyjemny i uciążliwy, o tyle kaszel mokry bywa sprzymierzeńcem w walce z chorobą, gdyż ułatwia odkrztuszanie zalegającej wydzieliny. Ale czy zawsze tak jest? Jak rozróżnić mokry uporczywy kaszel, który powinno się zwalczać od tego potrzebnego?
Kaszel mokry zazwyczaj pojawia się po kaszlu suchym. Tym samym zwiastuje rozwój choroby. Niestety, wielu z nas przegapia etap przejścia z kaszlu suchego na mokry, sądząc, że objawy same miną. Zwykłe drapanie w gardle czy lekki ból jest na tyle nieuciążliwy, że nie podejmujemy leczenia. Dopiero gdy pojawi się kaszel mokry i silniejszy ból gardła, reagujemy.
Ale jak wspomnieliśmy na wstępie, kaszel mokry bywa naszym sprzymierzeńcem w zwalczaniu choroby. Dlaczego? Otóż odruch kaszlu pozwala na pozbycie się z dróg oddechowych zalegającej wydzieliny, która jest też siedliskiem bakterii powodujących przeziębienie, grypę czy inną chorobę. Jak w takim wypadu postąpić? Jakie leki przyjmować? Na pewno te, które jeszcze wesprą odkrztuszanie wydzieliny poprzez je rozrzedzenie.
Najczęściej występują one w formie syropów i są dostępne w aptekach bez recepty. Mogą one zawierać ambroksol, który działa wykrztuśnie i mukolitycznie. Co to oznacza? Lek zwiększa ilość śluzu w drogach oddechowych, jednocześnie zmniejszając jego lepkość. Ponadto przyspiesza transport wydzieliny, co w efekcie ułatwia odkrztuszenie i łagodzi kaszel. Jeżeli faktycznie tak się stanie, można powiedzieć, że kaszel mokry spełnił swoją rolę. A co, jeśli pomimo stosowania leków, mokry uporczywy kaszel wciąż nam dokucza?
Sprawa staje się poważniejsza, gdy kaszlowi i innym objawom przeziębienia towarzyszy wysoka gorączka, a nasz stan nie poprawia się w żaden sposób przez około 2-3 doby. Z powodu uciążliwego kaszlu mogą pojawić się trudności z oddychaniem, silny ból głowy, a także ból gardła wywołany podrażnieniem śluzówki. Ciężko mówić wtedy o zwykłym, niegroźnym przeziębieniu, nawet jeśli początkowo tak to wyglądało i było przyczyną złego samopoczucia.
Spadająca odporność wywołana infekcją to najlepsza przynęta dla wirusów powodujących o wiele poważniejsze choroby, na przykład zapalenie płuc czy oskrzeli. A właśnie mokry uporczywy kaszel jest tego wyraźną zapowiedzią. Co w tej sytuacji zrobić? Jeżeli nie pomagają ani domowe sposoby, ani leki dostępne bez recepty, najrozsądniejszym wyjściem będzie wybranie się do lekarza na badania.
Lekarz może zlecić prześwietlenie płuc, oskrzeli czy zatok, by stwierdzić, czy są one zajęte przez wydzielinę, a następnie przepisze odpowiednie leki. Zazwyczaj konieczne jest przyjmowanie antybiotyków, które są na tyle silne, że zwalczą wirusa. Dodatkowo wciąż możemy próbować domowych metod na złagodzenie kaszlu i bólu gardła. W czasie terapii antybiotykowej dobrze jest nie wychodzić z domu, gdyż organizm jest wtedy osłabiony i mogłoby dojść do pogorszenia stanu zdrowia lub szybkiego odnowienia choroby.
Kaszel to kaszel
Mi pomaga nalewka z pędów sosny. Wypróbowany sposób babci.
Zawsze działa
Ja w tym roku chciałam zrobić syrop z pędów sosny, ale zgapiłam się i w porę nie zdążyłam zebrać. Jeśli chodzi o leki jakie mi pomagają to zawsze pije ziołowy Dicotuss. Jest na bazie prawoślazu i miodu więc bardzo naturalny. Pomaga mi na każdy rodzaj kaszlu.
Powiem wam tak, teraz kaszle cała masa ludzi. Taka pora roku i zaczynamy pierwsze infekcje. Sama mam katar i kaszel i zaczęłam walkę z choróbskiem. Testowane są i babcine syropki i sprawdzony wcześniej fosidal, na męczący kaszel. Na katar robię sobie inhalacje z majeranku. Nie przepadam za tą parą pod ręcznikiem ale wiem, że to naprawdę działa.
Dodaj komentarz