• Menu

    Spadek inwestycji – sabotaż czy niepewność?

    Jednym z największych problemów polskiej gospodarki jest obecnie spadek inwestycji. Przedsiębiorcy czują się niepewnie. Dlatego wolą trzymać swoje aktywa na rynku finansowym niż lokować je w produkcję czy rozwój usług. Padają jednak także podejrzenia, że robią to celowo, by zaszkodzić obecnej władzy. Co o tym sądzą sami zainteresowani?

    Krajowa Izba Gospodarcza, Business Centre Club, Polska Rada Biznesu, Konfederacja Lewiatan oraz Pracodawcy RP wystosowali wspólne stanowisko w sprawie wypowiedzi prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Stwierdził on, że część przedsiębiorców powstrzymuje inwestycje, by dokuczyć nowemu rządowi, są bowiem mocno związani z poprzednią władzą. Przedsiębiorcy odpowiedzieli tak:

    Wzrost gospodarczy w trzecim kwartale 2016 r. wyhamował do 2,5 proc., co jest najgorszym wynikiem od trzech lat. Gospodarka wolniej się rozwija głównie z powodu spadku inwestycji. Prezes PiS – Jarosław Kaczyński winą obarcza polskich przedsiębiorców, a szczególnie tych związanych jakoby z opozycją. Stwierdził, że nie chcą podejmować nowych, zyskownych przedsięwzięć gospodarczych i rozwijać swoich firm, bo czekają, aż wrócą dawne czasy.

    To absurdalny pogląd. Każdy przedsiębiorca wie, że jeśli nie będzie się rozwijał, w szybkim tempie zniknie z rynku. Polscy przedsiębiorcy przy decyzjach inwestycyjnych nie kierują się motywami politycznymi, czy partyjnymi. Decyduje rachunek ekonomiczny: opłacalność, poziom ryzyka, perspektywa rozwojowa. A o tych parametrach decyduje z pewnością polityka rządu, która kreuje otoczenie działalności gospodarczej. I to niekorzystne regulacje dla biznesu i perspektyw rozwojowych kraju, a nie polityczna niechęć do rządzącej partii, powstrzymują przedsiębiorców od inwestowania.

    Niepewność

    Część obaw już się zmaterializowała. Rząd wprowadził podatki branżowe, znacząco podwyższył płacę minimalną, obniżył wiek emerytalny, znowelizował ustawę o VAT, która ma pomóc w ściganiu oszustów, a w rzeczywistości może stać się narzędziem nękania biznesu. Karanie 25 letnim więzieniem i konfiskatą firm, coraz większy poziom penalizacji działalności gospodarczej, zwiększanie długu publicznego, niejasne zapowiedzi drastycznych zmian w podatkach, rujnujące giełdę, zaangażowanie narodowych czempionów w szkodliwe projekty gospodarcze państwa, pomysł wyrzucenia do kosza obowiązujących interpretacji podatkowych, eliminacja prywatnych firm z ochrony zdrowia, dystans do Unii Europejskiej – to tylko niektóre z rosnących ryzyk, dostrzeganych przez przedsiębiorców i inwestorów.

    Atmosferę niepewności pogłębia przyjmowanie ustaw skrajnie sprzecznych z celami i propozycjami Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju i zapowiadanej Konstytucji dla biznesu, o czym, dzień po wystąpieniu Jarosława Kaczyńskiego, mówi się podczas konferencji 590 Rzeszów. Co w takim razie jest prawdą, a co tylko grą polityczną?

    Nieodpowiedzialna wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, który oskarża polskich przedsiębiorców o sabotowanie własnych firm i gospodarki nie służy budowaniu zaufania biznesu do władzy. A tego zaufania teraz szczególnie brakuje. Dzielenie przedsiębiorców na tych „swoich” i tych „opozycyjnych”, nieprzychylnych rządowi jest otwieraniem kolejnego, bardzo niebezpiecznego konfliktu.

    Polscy przedsiębiorcy, którzy wytwarzają ponad 70 proc. PKB, nie oczekują zbyt wiele. Chcieliby rozwijać swoje biznesy w klimacie gospodarczym, który sprzyja, a nie zniechęca do prowadzenia działalności gospodarczej.

    Premier Beata Szydło kilkakrotnie ostatnio mówiła, że teraz jest czas, żebyśmy przede wszystkim myśleli o wspieraniu polskich przedsiębiorców. Plan odpowiedzialnego rozwoju ma dać im szansę inwestowania nie tylko w Polsce, ale też konkurowania z najsilniejszymi na całym świecie. Oczekujemy od rządu spełnienia tych obietnic.

    Business Centre Club

    Do Sejmu trafił rządowy projekt ustawy o zasadach zarządzania mieniem państwowym. Jest on istotną dla gospodarki regulacją prawną, ponieważ odnosi się do sposobu postępowania ze wszystkimi elementami majątku, jakie są w posiadaniu państwa. Dotychczas obszar ten regulowały zapisy zawarte w Ustawie o komercjalizacji i prywatyzacji oraz w ponad 90 innych ustawach i rozporządzeniach, które często nie prezentowały jednorodnego podejścia. Obecny projekt likwiduje Ministerstwo Skarbu Państwa, a kwestie związane z zarządzaniem majątkiem państwowym rozwiązuje kompleksowo, niezależnie od tego, co to jest za majątek i komu on bezpośrednio podlega. Jest to duży atut projektu, bo ujednolica i porządkuje postępowanie urzędników w obszarze dóbr materialnych i niematerialnych, jakimi dysponuje gospodarka państwowa.

    Rozwiązania szczegółowe budzą jednak szereg zastrzeżeń, zwłaszcza z punktu widzenia celów, jakie wynikać mają z działania ustawy. Ma ona bowiem sprawić, by gospodarowanie majątkiem państwowym było bardziej efektywne i prowadziło do wzrostu wartości tego majątku. Zapisy szczegółowe temu pożądanemu zamierzeniu przeczą.

    Z treści ustawy nie wynika, by rząd przewidywał dokończenie rozpoczętych procesów prywatyzacyjnych, czy też jakąkolwiek sprzedaż tzw. resztówek akcji lub firm zupełnie nieistotnych dla gospodarki. Bardzo utrudni to zarządzanie majątkiem państwowym, ponieważ w rękach różnych ministerstw branżowych, pełniących funkcje właścicielskie, pozostaną nic nieznaczące pakiety akcji, o które będzie trzeba zadbać, a to kosztuje. To znacząca ułomność nowej regulacji. W odniesieniu do grupy spółek, kryjących się pod nazwą „państwowe osoby prawne”, zastrzeżenia budzą te przepisy ustawy, które mówią o ich misyjnym charakterze. W celu realizacji misji publicznej spółki takie nie zawsze będą mogły działać w sposób najbardziej efektywny z biznesowego punktu widzenia.

    Dużo większe wątpliwości rodzą jednak zapisy, dotyczące zarządzania akcjami spółek z częściowym tylko udziałem Skarbu Państwa, ponieważ w tym przypadku postępowanie przedstawicieli państwa oddziałuje na pozostałych właścicieli, będących podmiotami prywatnymi. Opisany mankament jest szczególnie dolegliwy w spółkach, które ustawa określa jako podmioty o istotnym znaczeniu dla gospodarki, gdyż jest to grupa dużych firm mających w swojej strukturze kapitałowej poważnych inwestorów prywatnych, często również giełdowych.

    Konfederacja Lewiatan

    Z budżetu na 2017 rok wynika, że rząd postawił na fiskalną stymulację spożycia krajowego. Limit wydatków podwyższono o 35 mld zł wobec 2016 roku w celu sfinansowania wydatków z tytułu „Programu 500+”, obniżenia wieku emerytalnego, jednorazowych dodatków dla emerytów i rencistów, wyższych świadczeń rodzinnych, podwyższenia wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej, bezpłatnych leków dla seniorów i większego dofinansowania ubezpieczeń rolniczych.

    Czy gospodarka to wytrzyma? Możliwe zagrożenia to wzrost deficytu finansów publicznych ponad dopuszczalny w UE limit 3 proc. PKB już w 2017 roku oraz – bardzo niebezpieczne w średnim okresie – dalsze osłabienie inwestycji prywatnych i samorządowych, prowadzące do obniżenia tempa wzrostu gospodarczego. Zaznaczyć jednak należy, że w 2016 r. wykonanie równie ekspansywnego budżetu jest wyraźnie lepsze od oczekiwań.

    Deficyt budżetowy w 2017 r. założono na poziomie 59,3 mld zł, a deficyt sektora finansów publicznych na poziomie 2,9 proc. PKB, czyli nieco poniżej limitu unijnego. Ryzyko, że nie uda się tych deficytów utrzymać w ryzach jest jednak największe od lat. Nie będzie w 2017 r. tak łatwo dostępnych jak w 2016 r. dodatkowych źródeł dochodów jak przychody z aukcji częstotliwości i wysoki zysk NBP,

    „Uszczelnienie” systemu podatkowego to dochody bardzo niepewne, podobnie jak trudne będzie osiągniecie ograniczenia kosztów administracji i obsługi długu. W 2017 r. rząd powinien być więc przygotowany na konieczność dokonania szybkiej nowelizacji budżetu w razie znaczącego pogorszenia warunków zewnętrznych, osłabienia tempa wzrostu PKB lub dochodów budżetowych.

    CZR

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Artykuły powiązane

  • Subskrybuj Nasz Biuletyn

  • Kategorie

  • Subskrybuj Nasz Biuletyn

  • Polecane