• Menu

    Leszek Zołotarski – Inwestycje za granicą dla początkujących

    Polski rynek jest stosunkowo niewielki i oferuje ograniczone możliwości lokowania kapitału. Poszukiwanie możliwości inwestycyjnych za granicą może dostarczyć wiele ciekawych alternatyw. O tym jak inwestorzy detaliczni mogą inwestować w zagraniczne instrumenty finansowe, rozmawiamy z Leszkiem Zołotarskim, ekspertem w dziedzinie handlu zagranicznego.

    Inwestycje w zagraniczne instrumenty finansowe do niedawna były dostępne jedynie dla nielicznych, jak jest dzisiaj?

    Leszek Zołotarski

    Leszek Zołotarski

    Leszek Zołotarski – Przeciętny inwestor ma dziś do dyspozycji narzędzia, jakie jeszcze niedawno były dostępne jedynie dla instytucji finansowych. Internetowe detaliczne platformy inwestycyjne umożliwiają handel ogromną ilością instrumentów finansowych. Mogą to być waluty, akcje przedsiębiorstw, indeksy giełdowe, opcje, kontrakty terminowe czy towary. Wśród par walutowych najważniejszy i najbardziej płynny jest rynek eurodolara.

    Inwestycje w akcje konkretnych przedsiębiorstw wiążą się z reguły z wysokimi prowizjami i dużym ryzykiem, ale ciekawą opcją dla inwestorów detalicznych mogą być indeksy giełdowe. Większość z nich z niewielkimi przerwami dynamicznie rośnie, od kiedy powstały giełdy. Indeksy dwóch największych giełd amerykańskich: NYSE i Nasdaq są aktualnie w okolicy historycznych rekordów. Jeśli chodzi o inwestycje w towary, największe rynki to złoto, srebro i ropa naftowa. Dość istotne są też rynki obligacji, szczególnie amerykańskich, brytyjskich i niemieckich.

    Po co inwestować w zagraniczne instrumenty finansowe, czy inwestowanie w Polsce nie wiąże się z niższym ryzykiem?

    Leszek Zołotarski – Jest dokładnie odwrotnie. Podstawową korzyścią, jaką otrzymuje inwestor jest dostęp do rynków o praktycznie nieograniczonej płynności. Każdy instrument można kupić i sprzedać w ciągu ułamka sekundy, większość rynków działa przez 24 godziny na dobę od poniedziałku do piątku. Wielu brokerów nie stosuje ograniczeń, jeśli chodzi o wysokość inwestowanego kapitału. Inwestycje na rynkach całego świata możemy zacząć mając na koncie jednego dolara. Zresztą inwestorzy często handlują bardzo małymi kwotami aby testować swoje strategie. To znacznie lepsze niż inwestowanie w trybie demonstracyjnym. Mamy wtedy pełny obraz wszystkich kosztów transakcyjnych, prowizji itp.

    Ale wielu inwestorów traci zainwestowane środki.

    Leszek Zołotarski – To prawda. Niestety, zdecydowana większość inwestorów traci pieniądze na rynkach forex i cfd. I w dodatku dzieje się to nawet wtedy, gdy właściwie oceniają kierunek zmian na rynkach. Wiąże się to z brakiem umiejętności oceny ryzyka. Na większości rynków zdarzają się duże, niemożliwe do przewidzenia ruchy. Jeżeli w ramach jednej transakcji inwestujemy zbyt dużą kwotę, w krótkim czasie możemy stracić znaczną część kapitału.

    Natomiast jeżeli panujemy nad ryzykiem, inwestycje te nie są bardziej niebezpieczne niż lokowanie środków w funduszach inwestycyjnych.

    Jakie są ostatnio najbardziej istotne trendy na międzynarodowych rynkach finansowych?

    Leszek Zołotarski – Zwraca uwagę umacniająca się od kilku lat pozycja dolara amerykańskiego w stosunku do innych walut, szczególnie w stosunku do euro. Nie może być inaczej, skoro podstawowa stopa procentowa w USA jest na poziomie 1,75% a w Europie wynosi 0%. Również wzrost gospodarczy w Stanach Zjednoczonych przekracza 2% a w strefie Euro jest mniej więcej dwa razy niższy. To znaczy, że po pierwsze posiadacze euro wymieniają je na dolary aby uzyskać jakiekolwiek odsetki, a po drugie bardziej rozpędzona gospodarka amerykańska zgłasza większy popyt na pieniądz. W takich warunkach wzrost wartości dolara nie jest żadnym zaskoczeniem. Ten trend prawdopodobnie będzie trwał w 2020 roku.

    Nową sytuacją dla światowych rynków jest amerykański kryzys płynnościowy. Banki komercyjne mają kłopot z dostępem do gotówki a Rezerwa Federalna wspiera je krótkoterminowymi kredytami w ogromnych kwotach. Wszystko wskazuje na to, że te środki lądują bezpośrednio na amerykańskich giełdach, co sztucznie pompuje indeksy giełdowe. Sytuacja może okazać się niebezpieczna gdy zabraknie zastrzyków gotówki z Rezerwy Federalnej.

    Ciekawa jest również sytuacja wokół brytyjskiego funta. Zamieszanie związane z brexitem powoduje ogromne i niespodziewane ruchy tej waluty. W dalszej części 2020 roku prognozuję jednak wzrost wartości funta w stosunku do euro.

    Rozmawiał Mateusz Nowakowski  

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Artykuły powiązane

  • Kategorie