
Internet to wspaniałe miejsce, będące źródłem wiedzy, rozrywki oraz miejscem komunikacji międzyludzkiej. Niestety, jak to z każdym wynalazkiem bywa – są osoby, które chcą wykorzystać go do swoich celów. O czym musisz pamiętać, aby nie narażać swojego urządzenia na infekcję?

Poniższe porady dotyczą zarówno komputerów i laptopów, jak i smartfonów, które są dla większości użytkowników stałym źródłem połączenia z internetem.
Podczas odwiedzania stron zwracaj uwagę na to, czy na pasku adresu po lewej stronie nie znajduje się przekreślona kłódka. Jeśli tak jest – zalecane jest opuszczenie takiej witryny. Oznacza to brak bezpiecznego protokołu HTTPS i używanie przestarzałego HTTP. Pojawia się ryzyko przechwycenia danych, które posyłasz stronie – co jest szczególnie niebezpieczne przy dokonywaniu zakupów.
Sprawdzaj zgodność adresu stron związanych z finansami – przede wszystkim dotyczy to stron banków. Przestępcy potrafią stworzyć kopie prawdziwych witryn banków i sklepów, aby nieświadomy użytkownik wprowadził na nie swoje dane. Jeśli na takiej witrynie wpiszesz PIN, hasło lub inne dane logowania – nie zalogujesz się nigdzie, tylko przekażesz dane przestępcy.
Gdy pobierasz z sieci plik, nie uruchamiaj go automatycznie po pobraniu, sprawdzaj także, czy rozszerzenie zgadza się z informacjami na jego temat. Na przykład pobierasz instrukcję obsługi – na stronie jest ona pokazana jako plik PDF. Gdy ją pobierzesz, możesz zobaczyć, że ma rozszerzenie .exe, a nie .pdf. Oznacza to plik wykonywalny, czyli uruchamiający się po kliknięciu. Jest to prawdopodobnie wirus. A jeśli rozszerzenie się zgadza, przeskanuj plik posiadanym programem antywirusowym – jeśli jest w nim nieprzyjemna niespodzianka, powinna zostać wykryta. Wówczas natychmiast usuń plik do kosza, a kosz opróżnij.
Takie pliki często pojawiają się w wiadomościach e-mail. Cyberprzestępcy przesyłają je w mailach z tytułami wiadomości typu „Niedopłata za prąd”, „Wezwanie do zapłaty”, „Faktura za usługę” itp. To socjotechniczny wabik, mający skłonić do pobrania pliku i otwarcia go, co aktywuje szkodnika. W takiej sytuacji przede wszystkim sprawdź adres nadawcy. Jeśli w tytule maila widnieje np. „Opłata za gaz”, a adres nadawcy wskazuje na gmaila lub bliżej nieokreśloną domenę, z pewnością jest to pułapka.
W sieci istnieje kilkanaście różnego rodzajów zagrożeń. Różnią się one sposobem działania oraz wielkością szkód, które wyrządzają.
Phishing – mechanizm wykradania danych, korzystający ze wspomnianych wcześniej, fałszywych witryn. Często link na taką stronę znajduje się w fałszywym mailu.
Spyware – oprogramowanie szpiegujące. Przestępca zdobywa dzięki niemu wiedzę o wszystkim, co robisz, czyli jakie strony oglądasz, co pobierasz itp. Informacje te może potem wykorzystać. Do czego? Z pewnością do niczego miłego.
Ransomware – wyjątkowo niebezpieczny szkodnik. Po aktywacji szyfruje Twoje pliki i domaga się wysokiego okupu za przekazanie klucza deszyfrującego.
Adware – nachalny szkodnik, występujący głównie w wersji mobilnej. Odpowiada za bombardowanie użytkownika reklamami, przekierowaniami na strony utrzymywane przez przestępcę oraz innymi irytującymi działaniami tego typu.
Rootkit – bardzo groźne zagrożenie, które umożliwia przejęcie przez hakera maszyny użytkownika.
Przede wszystkim stosuj się do wymienionych, podstawowych zasad bezpiecznego używania internetu. Zadbaj również o program antywirusowy – nie musi być płatny, istnieje mnóstwo darmowych. Pamiętaj także o tym, aby wprowadzać aktualizacje oprogramowania gdy tylko zostaną udostępnione przez producentów. Starsze wersje mają doskonale znane hakerom luki, przez które może nastąpić atak!
W przeglądarce internetowej możesz zainstalować także wtyczki związane z bezpieczeństwem oraz blokowaniem reklam – czy to Chrome, Firefox czy Opera, każda z nich ma swój własny sklep z dodatkami tego typu.
H. Tur
Tagi: Bezpieczeństwo, bezpieczeństwo w internecie, Chrome, Firefox, Opera, phishing, plik PDF, Spyware
Dodaj komentarz