logo
logo
logo
logo
Historia polskiego żużla

Historia polskiego żużla – polscy mistrzostwie świata
Opublikowano: 9 kwietnia 2020

Mimo tego, że nasza ojczysta liga żużlowa jest najlepszą na świecie, to ludzie w dalszym ciągu nie wiedzą zbyt wiele o tym sporcie. Przypominamy jak wyglądały początki polskich zawodników w żużlowych mistrzostwach świata?

Historia polskiego żużla

Początki

Reprezentanci naszego kraju rozpoczęli swoje poczynania w mistrzostwach świata już w roku 1956. Jednak przez pierwsze trzy lata nie udało im się zdobyć miejsca pośród najlepszej szesnastki zawodników. Polscy żużlowcy bez większego problemu radzili sobie z rywalami z Europy Południowej czy Wschodniej, jednak mieli spore problemy na przykład ze Szwedami. Brakowało profesjonalnego sprzętu i specjalistycznych szkoleń.

Dokładnie tak sytuacja wyglądała w 1956 roku. Z pierwszej eliminacji, która odbyła się w Warszawie, awansowało aż 7 polaków, z drugiej w Oberhausen 6, jednak w Oslo wszyscy odpadli. Cztery pierwsze, premiowane awansem do największego finału miejsca, zostały zajęte przez Szwedów. Przez kolejne lata nic się nie zmieniało aż do roku 1959. Wtedy, Mieczysław Połukard wywalczył awans do wielkiego światowego finału. Pamiętny finał odbył się dnia 19 września w stolicy Anglii przy 100 000 widzów. Połukard jednak spisał się przeciętnie, z dorobkiem 5 punktów uplasował się na 12 pozycji.

Pierwsze medale IMŚ

W roku 1966 doczekaliśmy się pierwszego medalu Indywidualnych Mistrzostw Świata. W tym roku do finału odbywającego się w Göteborgu dostało się aż czterech polaków. Należeli do nich Stanisław Tkocz, Marian Kaiser, Andrzej Pogorzelski, a także Antoni Woryna. I to ostatni z nich, czyli legenda Rybnickiego żużla został pierwszym polskim indywidualnym mistrzem świata. Lepsi od niego okazali się tylko i wyłącznie Barry Brigss i Sverre Harrfeldt. Co ciekawe, sukces Woryna był dla wielu po prostu miłą niespodzianką, a to brązowy medal, jaki wywalczył dwa lata później, Edward Jancarz okazał się prawdziwą sensacją. Dlaczego? Był to niezwykle młody zawodnik, który żużlem zajmował się dopiero dwa lata. Nie ma co się jednak oszukiwać, jego droga po medal była bardzo bolesna oraz ciernista. Sam fakt, że udało mu się dostać na kwalifikacje, było wielkim zaskoczeniem, spowodowanym jego dobrą formą oraz niedyspozycją starszych kolegów. W czasie finału europejskiego odbywającego się we Wrocławiu miał aż 2 poważne upadki, spowodowane błędami rywali i nie udało mu się dokończyć zawodów. Punkty, jakie zdobył, pozwoliły mu jednak awansować do finału i uplasować się na 3 miejscu.

Szóstka Polaków w finale

Dnia 6 września 1970 roku odbył się finał we Wrocławiu, w którym wzięło udział aż 6 polaków. Te zawody zapadły w pamięć wielu osobom, ponieważ aż dwójka z naszych reprezentantów stanęła na podium. Paweł Waloszek był drugi, a Antoni Woryna trzeci. Przez dwa kolejne lata naszym reprezentantom nie udało się osiągnąć żadnych sukcesów, jednak w roku 1973 na stadionie Śląskim w Chorzowie w finale wzięło udział 5 polaków. Byli to Zenon Plech, Paweł Waloszek, Jerzy Szczakiel, Jan Mucha oraz Edward Jancarz. I to właśnie Jerzy Szczakiel sprawił, że ten finał przeszedł do historii, ponieważ został on wtedy pierwszym polskim indywidualnym mistrzem świata na żużlu. Przeze wielu był niedoceniany, a wielu twierdzi, że ten dzień był po prostu apogeum popularności żużla w Polsce. Na stadionie pojawiło się 100 000 kibiców. Ponadto trzecie miejsce w tamtych zawodach zajął Zenon Plech, który w roku 1979 został wicemistrzem świata.

Era Tomasza Golloba

Po 18 latach doczekaliśmy się kolejnego medalu. W latach 1997-1998 Tomasz Gollob kończył rozgrywki na trzecim stopniu podium, rok później udało mu się zdobyć srebrny medal. W 2001 oraz 2008 roku cieszył fanów kolejnymi brązowymi krążkami, a w następnym roku srebrnym. W Końcu nadszedł rok 2010, który jest pamiętany przez wszystkich fanów żużla. To właśnie wtedy Tomasz Gollob sięgnął po tytuł indywidualnego mistrza świata na żużla, a Jarosław Hampel zajął drugie miejsce. Następnie w roku 2013 Hampel stanął na drugim stopniu podium. Rok później również srebrny medal zdobył Krzysztof Kasprzak.

Polska nadzieja, czyli Bartosz Zmarzlik

Po Tomasza Gollobie długo nie musieliśmy czekać na jego następcę. Pojawił się niesamowicie szybki Bartosz Zmarzlik, który w już w roku 2016 stanął na trzecim stopniu podium. Dwa lata później wielu stawiało na niego, jednak musiał ulec Taiowi Woffinddenowi i zadowolić się srebrnym krążkiem. Jak mawia przysłowie, co się odwlecze, to nie uciecze i tak też było w tej sytuacji. W roku 2019 Bartosz Zmarzlik został indywidualnym mistrzem świata na żużlu.

Formuła 1 H2O

Mamy nadzieję że niedługo usłyszymy więcej również o Bartłomieju Marszałku – pierwszym Polaku startującym z osiągnięciami w również mało popularnej Formule 1 H2O.

 

Tagi: , , , , , ,

Udostępnij ten post:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


Liczba komentarzy: 2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


Powiązane treści

Skok ze spadochronem

Skok ze spadochronem – tego nie zapomni...

Jednym z najchętniej wybieranych voucherów prezentowych jest voucher n...
żagle

Ekwipunek na rejs – co powinniśmy zabra...

Miłośników żeglarstwa nie brakuje. Nie ma się temu co dziwić, bo jest...
stroje-bramkarskie

Stroje bramkarskie kiedyś i dziś. Sprawdź, cz...

Stroje piłkarskie ewoluowały na przestrzeni lat, a wśród nich prawdopo...
Peugeot 9X8 Hypercar

Peugeot powróci do Le Mans i uczyni to w wiel...

Peugeot ogłosił swój powrót do najsłynniejszego wyścigu samochodowego...