
Z danych ZUS wiemy, że w ubiegłym roku Polacy wiele dni spędzili na zwolnieniach chorobowych. Domowe biura stały się codziennością dla wielu osób. Jednak również podczas home office pracodawca powinien dbać o zatrudnianych przez siebie ludzi.
Pandemia sprawiła, że pracę przenieśliśmy z biur do domów. To nasze cztery kąty służą nam za miejsce wykonywania służbowych obowiązków. Home office ma wiele zalet, jednak z miesiąca na miesiąc dowiadujemy się o kolejnych minusach, które wcześniej nie zawsze dostrzegaliśmy.
Przeciętny Polak w 2020 roku przybywał na L4 przez 16 dni. Nowe warunki sprawiły, że szwankowało nasze zdrowie psychiczne oraz fizyczne. Ponadto nasiliły się problemy związane z regularnym odżywianiem. Aż 28 procent Polek i Polaków przytyło podczas pandemii. Domowe biura poniekąd są odpowiedzialne za taki stan rzeczy. Zamknięcie, mało aktywny tryb życia, to wszystko odbiło się na naszym zdrowiu.
Zaczęły pojawiać się pytania odnośnie pracodawców oraz tego, jakie benefity powinny oferować firmy. Edenred wyliczyło, że pracodawca wydawał średnio 1082 PLN miesięcznie na pracownika, który swoje obowiązki wykonywał w biurze. Przy czym najwięcej z tej kwoty pochłaniały m.in. targi i konferencje (27%), szkolenia (24%), spotkania biznesowe i imprezy integracyjne (po 11%). Pozostałe 30 procent to rzeczy pokroju kawy, herbaty czy owocowych czwartków. W związku z pandemią wiele z tych wydatków zostało zminimalizowanych, a część wyeliminowano całkowicie.
Benefity w dobie pandemii powinny odpowiadać na realne potrzeby pracowników. Przez ostatni rok zauważyliśmy, że świadczenia, które niegdyś cieszyły się ogromną popularnością i były podkreślane przez pracodawców jako wyróżniki ich oferty, straciły na znaczeniu. Nie oznacza to jednak, że ta wyjątkowa sytuacja zwalnia firmy z dbania o dobrostan pracowników. Alarmujące dane o zdrowiu psychicznym Polaków oraz o rosnącym problemie nadwagi sprawiają, że pracodawcy powinni zaadresować te problemy nie tylko ze względów biznesowych, ale też jako element odpowiedzialności społecznej. Część z tych środków, które wcześniej były przeznaczone na pracowników pracujących w biurach i zakładach można wykorzystać na świadczenia dla pracowników zdalnych, np. jako dofinansowanie wyżywienia (karty lunchowe na posiłki z dostawą do domu), dopłatę do wyposażenia domowego biura czy zdalnych szkoleń – przekonuje Sylwia Bilska, General Manager, Edenred Polska.
Nie można jednak całej odpowiedzialności zrzucać na pracodawcę. Pandemia sprawiła, że znaleźliśmy się w innej rzeczywistości. Musimy jednak umieć się do niej przystosować.
Praca zdalna sprawiła, że niektórzy pracownicy podczas wykonywania swoich obowiązków z domowego biura poczuli, że zwiększył się u nich lęk przed stratą pracy, ich stan zdrowia uległ pogorszeniu, bardziej boją się o swoją przyszłość. Z roku na rok rośnie również liczba dni spędzanych na zwolnieniach zdrowotnych. Ponadto coraz więcej z nich dotyczy zaburzeń psychicznych.
Eksperci uważają, że pracownicy nie potrafią wyrobić sobie zdrowych nawyków. Część problemów może wynikać z ich nieodpowiedniego podejścia. Widać to zresztą w statystykach. Zgodnie z wynikami ogólnopolskiego badania Wellbeing Indicator z 2019 roku, absencja zatrudnionych, którzy dbają o zdrowe nawyki obniża się o 27 proc. Co więcej, zdrowe odżywianie, aktywność fizyczna czy wysypianie się podnosi produktywność pracowników o 25 proc.
Domowe biura oferują sporo korzyści. Możemy lepiej dostosować nasz plan dnia. Nie marnujemy czasu na dojeżdżanie do pracy. Mimo to wiele osób ma problem z właściwym rozdzielaniem obowiązków. Dlatego też warto przykładać większą wagę do tego, w jaki sposób się odżywiamy i czy odpowiednio dbamy o naszą kondycję psychiczną.
Andrzej Dworzański
Tagi: biuro, domowe biura, home office, praca
Dodaj komentarz