• Menu

    Andrzej Duda i obietnice gospodarcze. Ile postulatów spełnił prezydent?

    Andrzej Duda w ubiegłym roku zwyciężył w wyborach prezydenckich. Choć ostatnie miesiące upłynęły nam pod znakiem pandemii, część ekspertów uważa, że polityk powinien był być bardziej aktywny. Podczas kampanii usłyszeliśmy o szeregu postulatów gospodarczych. Ile z nich udało się zrealizować prezydentowi?

    Andrzej Duda

    Andrzej Duda i programy społeczne

    Podczas kampanii prezydenckiej kandydat z ramienia Prawa i Sprawiedliwości koncentrował się na wyjściu z trwającego kryzysu. Niektóre postulaty zostały zrealizowane, a o części jakby zapomniano. Z tego powodu warto przeanalizować, które elementy programowe faktycznie weszły w życie.

    Przypomnijmy, że prezydent może kierować do Sejmu własne projekty ustaw. W ten sposób Andrzej Duda może próbować wprowadzać własne pomysły w życie. Dodatkowo głowa państwa może wywierać nacisk na rząd, aby ten zajął się konkretnym prezesem. Pewna bierność prezydenta w tym zakresie to zresztą częsty przytyk opozycji.

    W trakcie kampanii Andrzej Duda chwalił się tym, że za jego kadencji będą kontynuowane programy społeczne, takie jak 500+, Dobry start czy Dobra emerytura.

    Programy społeczne, które zapowiedziałem w moim programie wyborczym z 2015 r., zostały zrealizowane podczas pierwszej kadencji, napędziły konsumpcję i sprawiły, że bogacili się nie tylko Polacy, ale urosła cała gospodarka. Dlatego dziś ich znaczenie i dalsze funkcjonowanie są tak ważne. Jest to pierwszy i najważniejszy punkt mojego programu – mówił prezydent w ubiegłym roku.

    Andrzej Duda i pandemia

    Polityk zapewniał również, że poprze dodatek solidarnościowy. Chodziło o wsparcie osób, które z powodu pandemii straciły pracę lub ich umowa wygasła.

    Chcemy być solidarni, jesteśmy solidarni i solidarnymi będziemy. Dlatego niezwłocznie zwrócę się do rządu, aby wprowadzić tzw. dodatek solidarnościowy dla tych, którzy w czasie epidemii koronawirusa stracili pracę lub utracili możliwość jej znalezienia. Będzie to świadczenie, które, ufam, pomoże poszkodowanym przetrwać ten trudny czas – tłumaczono w programie wyborczym prezydenta.

    Andrzej Duda faktycznie ten postulat zrealizował. Dodatek solidarnościowy był wypłacany od czerwca do sierpnia w wysokości 1400 złotych.

    W programie znalazły się również różnorakie działania mające na celu ochronę gospodarki przed pandemicznymi zagrożeniami. Prezydent zapewniał, że Polska potrzebuje planu osłonowego, który uchroni przedsiębiorców. W tym wypadku należy wspomnieć o kilku Tarczach Antykryzysowych, które miały na celu wsparcie zamykanych biznesów. Nie każdy jednak został objęty pomocą.

    Oprócz tego warto wspomnieć o bonie turystycznym. Był to projekt, który z jednej strony miał wesprzeć polskie rodziny, a z drugiej branżę turystyczną. Rodziny otrzymały specjalne świadczenia w wysokości 500 zł, które mogli wydać na wakacje w naszym kraju. W przypadku dzieci z niepełnosprawnościami bon wynosił 1000 zł. Świadczenie można wykorzystać do marca 2022 roku.

    Andrzej Duda i jego plan

    Podczas kampanii usłyszeliśmy również o „Planie Dudy”. Jego założeniem było podjęcie wielkich inwestycji infrastrukturalnych, takich jak przekop Mierzei Wiślanej czy budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego. Oprócz tego zawierał on kwestie bezpieczeństwa energetycznego – Baltic Pipe oraz rozbudowę gazoportu w Świnoujściu. Kolejną rzeczą była budowa nowych korytarzy transportowych.

    Jak ostatnio przyznał prezydent, do powyższych przedsięwzięć odnosi się Polski Ład. Tu przechodzimy do istotnej kwestii – obietnice z kampanii często realizują politycy Prawa i Sprawiedliwości. Projekty nie wychodzą stricte od Andrzeja Dudy, jednak są realizowane przez partię, z której się wywodzi.

    Jeśli natomiast mowa o obietnicach, które nie zostały zrealizowane, to jest to między innymi kwestia polskich produktów w sklepach.

    Oczywiście sklepy muszą mieć czas na przygotowanie się i wymianę kas fiskalnych. Deklaruję, że na koniec mojej drugiej kadencji, na każdym paragonie znajdzie się suma wydana na zakupy, które wyprodukowano w Polsce – deklarował prezydent.

    Tu doszło do ciekawej sytuacji. Choć projekt ten nie został w żaden sposób ruszony, to… sieć Biedronka zrealizowała go we własnym zakresie. Od jakiegoś czasu na paragonach możemy przeczytać, ile pieniędzy wydaliśmy na produkty wyprodukowane w naszym kraju.

    Jan Strychacz

    fot. Jakub Szymczuk/KPRP

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Artykuły powiązane

  • Subskrybuj Nasz Biuletyn

  • Kategorie

  • Subskrybuj Nasz Biuletyn

  • Polecane