logo
logo
logo
logo

Przedsiębiorcy deklarują, że spodziewają się spadku zamówień
Opublikowano: 30 listopada 2016

Zbliża się trudny czas dla firm MŚP. Przedsiębiorcy deklarują w badaniach, że spodziewają się spadku zamówień. Jeśli do tego dodamy niepokój związany z wahaniami kursów walut i najniższy od kilku lat wzrost PKB w III kwartale, otrzymamy pełny obraz obaw sektora. Dlatego przedsiębiorcy z MŚP szukają rozwiązań, które zabezpieczą ich płynność.

Gorsze rokowania odnośnie zamówień

Niepokoją wyniki Barometru EFL.  Weryfikuje skłonność firm z sektora MŚP do rozwoju, zwiększania produkcji i sprzedaży. Zarządzający małymi i średnimi firmami wyraźnie mniej optymistycznie niż wiosną podchodzą do prognoz dot. sprzedaży, obawiając się spadku zamówień. W sierpniu aż 22,3% przedsiębiorców mniej spodziewało się wzrostu zamówień. Niepokoją też pesymistyczne oceny płynności finansowej w porównaniu do wszystkich wartości subindeksu od początku realizacji pomiaru. „Barometr EFL” z trzech pierwszych kwartałów 2016 w ujęciu rok do roku, jest o 1-3 pkt proc. niższy niż w roku 2015. Co oznacza to dla sektora?

– Przedsiębiorcy odczytują sytuację i rozumieją, że w takich warunkach duże znaczenie ma zapewnienie sobie elastycznego, zewnętrznego finansowania, np. w postaci faktoringu. I tu akurat dane są dobre. W 2016 roku kontynuowany jest dynamiczny wzrost branży faktoringowej. W pierwszym półroczu, wg danych Polskiego Związku Faktorów, jego członkowie odnotowali obroty o 21,1% większe niż w ubiegłym roku, to już 8% PKB. Przedsiębiorcy mogą więc szybciej otrzymywać  należne im środki, bo coraz szersza jest oferta firm faktoringowych. Świadczy to też o odpowiedzialności i dojrzałości MŚP. Wobec niepokojących sygnałów z rynku i przewidywanych problemów z terminowością regulowania zobowiązań przez ich partnerów biznesowych szukają zapewnienia sobie płynności i stabilności finansowej – mówi Piotr Gąsiorowski – Prezes Zarządu eFaktor S. A.

Rośnie wartość nieuregulowanych zaległości

Terminowy wpływ należności za już zrealizowaną i oddaną produkcję czy usługi wobec oczekiwanego spadku nowych zamówień nabiera dodatkowego znaczenia. Jednak jak informuje BIG Infomonitor, w ciągu ostatnich czternastu miesięcy (08.2015 – 10. 2016), wartość nieuregulowanych zaległości wzrosła bardzo wyraźnie – ponad dwukrotnie. W tym czasie liczba niesolidnych dłużników wzrosła do 1,74 mln osób (z 1,25 mln). Jeszcze bardziej wzrosła wartość nieuregulowanych zaległości – do 23,64 mld zł.

– To powoduje, że coraz więcej firm nie czeka na przeterminowanie zobowiązań swoich partnerów biznesowych, zgłaszając je do faktorów tuż po wystawieniu faktury. Umożliwia to wcześniejsze uzyskanie większej części należnych środków i jest wyrazem racjonalnego planowania przychodów w firmie. Przodują w tym przede wszystkim firmy budowlane, transportowe, nie omija to także handlowych. Na pewno sprzyja temu coraz lepsze dostosowanie usług firm faktoringowych do potrzeb MŚP. Nic dziwnego skoro średnie przeterminowane zadłużenie to już ponad 13 tysięcy zł  – uważa Piotr Gąsiorowski z eFaktor S. A.

Bez zapewnienia sobie finansowania, wobec przedłużającej się zwłoki w płatnościach i przy spadku liczby nowych zamówień wiele firm może w najbliższym czasie odczuwać problemy.

W październiku w MSiG (Monitor Sądowy i Gospodarczy) opublikowano informacje o upadłości 66 polskich przedsiębiorstw wobec 55 w październiku ub.r. Od początku roku opublikowano 655 upadłości wobec 629 w tym samym okresie ub. roku (wzrost o 4%). Najbliższe miesiące pokażą czy taki spadek to jedynie „wypadek przy pracy”, który zostanie zahamowany czy też oznacza to poważniejsze i długofalowe trudności w sektorze MŚP, a może i w całej gospodarce.

 

 

Tagi: , ,

Udostępnij ten post:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.