
Badanie efektywności pracy często jest kłopotliwą kwestią dla pracodawcy. Nikt nie lubi, jak patrzy mu się na ręce i wytyka błędy. Dlatego do audytu trzeba się odpowiednio przygotować.
Od dziecka jesteśmy konfrontowani z ocenianiem ze strony przyjaciół, sąsiadów, czy nawet rodziców. Trzeba się do tego przyzwyczaić, bo nie ma sposobu na uniknięcie ocen. Różne są ich rodzaje, bywają oceny opisowe, które często naznaczone są subiektywną interpretacją autora, są również oceny przydzielane w odpowiedniej skali punktowej. Oceny punktowe często spotykają się z zarzutem, że nie odzwierciedlają realnych problemów, są zbyt ogólne, jednak trudniej z nimi polemizować niż z ocenami opisowymi.
Z recenzowaniem naszych poczynań spotkamy się również w pracy zawodowej. Badanie efektywności pracownika bywa często stresogenne. Zarówno po stronie oceniającego menadżera, jak i po tej drugiej. Jak zbadać efektywność pracownika, by nie wpływać na nią negatywnie? Jest na to kilka sposobów.
Na samym początku procesu bardzo istotne jest przygotowanie pracowników na to, co ich czeka. Badania efektywności nie powinno przeprowadzać się znienacka. Nie może mu towarzyszyć aura tajemniczości. Generowanie niepotrzebnego stresu na pewno nie podniesie wydajności w firmie. Dlatego pracownicy muszą znać cel takiego badania. Muszą wiedzieć, jakie efekty ma ono przynieść. Jasne kryteria oceny pozwolą uniknąć nieporozumień. Transparentność procesu to jedna z najważniejszych cech prawidłowo wykonanego badania efektywności pracownika.
W ramach przygotowania pracowników powinno się również zadbać o systematyczność badań. W ten sposób uniknie się zbędnych napięć. Kluczowy wpływ na to ma komunikacja w firmie. Nie można podchodzić do audytu, jak do konfrontacji z pracownikiem. Dobry menadżer powinien mieć umiejętność dialogu i w takich kategoriach rozpatrywać badanie efektywności.
Często jest tak, że audyt wydajności może mieć wpływ na kwestie płacowe. Dlatego w oczach pracownika urasta do rangi niezwykle ważnego wydarzenia. Jeśli menadżer przedstawi badanie, jako rozmowę, która ma na celu uzyskanie korzyści z obu stron, pracownik podejdzie do niej w zupełnie inny sposób.
Żeby badanie zachowań pracowników przyczyniało się do podnoszenia ich efektywności, powinno odnosić się do mierzalnych cech. Żeby spełniały ten warunek, powinny być możliwe do zaobserwowania i zmienne w czasie. Podczas badania efektywności pracownika należy odnosić się do konkretnych wydarzeń z życia firmy. Kiedy oceniamy zdolności przywódcze danej osoby warto posłużyć się przykładem związanym z procesem przydzielania zadań podwładnym albo radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych.
Zmienność ocenianych cech wiąże się z możliwością przypisania im pewnych poziomów. Wymóg ten pozwala określić, na jakim poziomie znajduje się dana cecha. Umożliwia również zastosowanie pewnej skali. Bardzo popularna w badaniach efektywności pracowników jest skala pięciostopniowa.
Pewne okoliczności przeprowadzania audytu mogą wydawać się dosyć błahe. Kto przykłada dużą wagę do miejsca, w którym odbywa się ocena? Z pozoru mało istotny element, może mieć krytyczny wpływ na poziom zaufania pracownika wobec pracodawcy. Biuro szefa, które wydaje się naturalnym wyborem, wzbudza zazwyczaj negatywne skojarzenia. Jest to “obca ziemia”. Pracownik ma prawo czuć się nieswojo w gabinecie szefa. Dlatego zdecydowanie lepiej wykorzystać do audytu salkę konferencyjną. Będzie to miejsce neutralne i powinno ułatwić rozmowę.
Najistotniejsze jest to, żeby ocena odbywała się w lokalizacji, gwarantującej całkowitą dyskrecję. To powinno wpłynąć na poczucie bezpieczeństwa pracownika. Nie zapominajmy, że badanie efektywności jest często jedną z nielicznych okazji, żeby porozmawiać ze swoim podwładnym i w razie potrzeby skorygować błędy w jego pracy.
Skoro nie da się uciec od ocen, to warto się do nich dobrze przygotować. Jasno ukierunkowany cel i przyjazna atmosfera pozwolą spojrzeć na badania efektywności z zupełnie innej strony.
Tagi: badanie efektywności pracownika, Badanie efektywności pracy, efektywność pracownika, Jak zbadać efektywność pracownika
Dodaj komentarz