logo
logo
logo
logo

Lider rynku usług dla górnictwa
Opublikowano: 20 listopada 2015

Od kilku lat obsługa logistyczna przemysłu, realizowana jest najczęściej przez jej zlecanie do podmiotów zewnętrznych. Dzięki temu firmy produkcyjne mogę się skupić na realizacji swojego podstawowego biznesu. W przypadku górnictwa, energetyki to nie tylko obsługa bocznic, lecz także realizacja przewozów niszowych i rozproszonych.

1

Temat ten był jednym z najważniejszych poruszanych podczas panelu „Obsługa grup przemysłowych przez kolej”, która odbyła się 5 października w Katowicach, w ramach pierwszego dnia Europejskiego Kongresu Logistycznego ONECARGO. W czasie katowickiego kongresu podkreślano, że w biznesie odnosi się największe sukcesy wtedy, gdy każdy robi to, co potrafi najlepiej.

Dlatego o obsłudze dużych grup przemysłowych, przewozach niszowych i rozproszonych rozmawiamy z Franciszkiem Kostrzewą, prezesem Spółki PKP CARGO SERVICE, jednej z najważniejszych firm na rynku tego rodzaju usług w Polsce.

Państwa spółka kontroluje około 20 procent rynku.

Barierą, która utrudnia nam szybkie zwiększenie udziału jest brak potencjału wykonawczego, a w szczególności brak zasobów ludzkich. Staramy się tę barierę pokonać, prowadząc na dużą skalę szkolenia pracowników, celem uzyskania przez nich stosownych kwalifikacji zawodowych, np. kwalifikacji maszynisty. Ale to wymaga czasu.

Ale istniejący na Śląsku lokalny rynek kolejowych przewozów towarowych, z punktu widzenia potencjalnych przychodów, szacowany jest na kwotę ponad 100 mln zł. To bardzo atrakcyjny tort do podziału.

Tak ale zanim zaczniemy go dzielić, chciałbym zwrócić uwagę na wyjątkowość i specyficzne uwarunkowania, z jakimi mamy do czynienia tylko tutaj. To między innymi rozbudowane układy sieci torów zarządzane przez różnych zarządców linii kolejowych To nie koniec. Istnieje tutaj również rozwinięta sieć kolejowa należąca do kopalń węgla kamiennego. Cechą charakterystyczną tej infrastruktury są między innymi parametry stacji, które umożliwiają prowadzenie pociągów o maksymalnej długości wynoszącej np. 300 metrów. Poprzez wymienioną sieć istnieje szereg połączeń do bocznic znaczących odbiorców towarów. Połączenia te często mają charakter alternatywny w stosunku do sieci PKP PLK S.A., ale czasami są to jedyne istniejące połączenia.

Stąd zapewne wzięło się określenie realizowanych na tych wyodrębnionych liniach transportów, – jako przewozów niszowych?

Tak. To następstwo faktu, że są one realizowane lokalnie i na niewielkim fragmencie rynku, charakteryzującymi się specyficzną technologią realizacji, użyciem specjalistycznych wagonów, niewielką odległością przewozu lub mającymi charakter przewozów technologicznych w procesie produkcyjnym, których cechą charakterystyczna jest konieczność wykorzystania infrastruktury kolejowej kilku zarządców.

To rynek o stałej wielkości, czy też dający możliwość rozwoju?

W naszej ocenie tego typu przewozy będą miały charakter rosnący. Wynika to z faktu, że węgiel znajdujący się na przykopalnianych zawałach, z punktu widzenia parametrów istotnych dla odbiorów węgla (kaloryczność, zawartość siarki) często nie nadaje się do bezpośredniej sprzedaży.

Będzie on wymagał poddania procesom przeróbki. Do tego celu mogą zostać wykorzystane zakłady przeróbcze należące do choćby do firm takich, jak HADEX, czy też podobnych zakładów istniejących przy niektórych kopalniach. Spodziewamy się, że wkrótce na ten rynek może wejść kolejny poważny gracz. Dziś naszymi najważniejszymi Klientami w „przewozach niszowych”, dla których transportujemy kilka milionów ton węgla rocznie jest Kompania Węglowa i właśnie wspomniany już HADEX.

Oczywiście nie koncentrujemy się tylko na największych kontraktach. Współczesny rynek TSL wymaga od nas elastyczności. Dlatego między innymi za kilka dni rozpoczniemy również realizację niewielkiego kontraktu węgla do Elektrowni Łaziska. W 2014 roku do naszej Spółki należało około 10% rynku takich przewozów i spodziewamy się w tym roku przekroczenia tej granicy.

Ale przewozy niszowe to nie tylko chyba węgiel?

Oczywiście. Wozimy również odpady po wydobywcze, przewożone pomiędzy kopalniami, a miejscami ich składowania. Ponadto nadal występują przewozy piasku podsadzkowego, choć w efekcie polityki redukcji kosztów w górnictwie i przejście na wydobycie na tzw. „zawał”, przynosi konsekwencje w postaci zmniejszenia przewożonych ilości tego towaru.

Przewozy niszowe na razie nie przekraczają 10 procent zleceń Firmy, jednak z roku na rok ich udział systematycznie rośnie o kilka procent, a w roku bieżącym ich udział powinien przekroczyć tą granicę.

Tagi: , , , , ,

Udostępnij ten post:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.