• Menu

    Wpływ 500+ na rynek pożyczkowy w Polsce

    rynek pożyczkowy w PolsceW całym 2016 roku konsumpcja prywatna wzrosła o 3,6 procent. Wydatnie skurczył się odsetek gospodarstw domowych mających problem ze spłatą zobowiązań. Polaków stać na więcej, ale czy zrezygnowali z zaciągania pożyczek?

    Mija rok od chwili wprowadzenia Programu „Rodzina 500+”, czyli sztandarowego projektu Prawa i Sprawiedliwości. Rząd nie ukrywa dumy z jego pierwszych efektów. Więcej osób przekonuje się do rodzicielstwa, podnosi się również próg ubóstwa. Poprawa sytuacji materialnej wielu rodzin stała się powodem publicznej dyskusji na temat słabnącej kondycji finansowej firm pożyczkowych.

    Nie jest tajemnicą, że duża część klientów firm pożyczkowych to ludzie mniej zamożni i z różnych powodów wykluczeni przez banki. Wcześniej, spora ich część była zmuszona pożyczać pieniądze, by przetrwać od pierwszego do pierwszego. Comiesięczny, rządowy zastrzyk finansowy mógł zmniejszyć ich zapotrzebowanie na pożyczki. Czy tak się stało?

    Istotnie, odsetek gospodarstw domowych obsługujących zobowiązania z dużymi problemami skurczył się z 5,9 proc. w I kw. 2016 r. do 2,6 proc. w kolejnym (badanie realizowane przez Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych (KPF) i Instytut Rozwoju Gospodarczego SGH). Można więc wnioskować, że popyt na szybkie pożyczki po roku funkcjonowania Programu znacznie się skurczył. Firmy pożyczkowe nie odczuwają jednak problemu odpływu niektórych klientów.

    Rodziny, co prawda, nie łatają już dziury budżetowej, ale wraz ze wzrostem poziomu życia, pojawiają się u nich nowe potrzeby, np. zakupu nowych urządzeń, czy lepszej jakości odzieży. Tę teorię potwierdza portal www.chwileczka.pl podkreślając, że w ostatnim czasie Polacy wnioskują o wyższe kwoty, niż miało to miejsce przed wprowadzeniem rządowego Programu Rodzina 500+. Jak dowodzą dane GUS, w 2016 roku polskie rodziny (w tym także te o niższym statusie materialnym) zaczęły dużo więcej kupować. W III kwartale 2016 r. konsumpcja prywatna wzrosła o 3,9 procent, a w całym 2016 roku – o 3,6 procent.  Z pewnością jest to skutek Programu „500+”, ale nie wyłącznie. Część zakupów jest finansowana z pożyczonych środków.

    Choć wielu najuboższych osób mogło zrezygnować z usług firm pożyczkowych, to pozostaje ogromna grupa ludzi, którym finansowe wsparcie rodziny zwiększa zdolność kredytową i obficie z tego korzystają. Sprzyjają temu dogodniejsze, niż dotychczas regulacje dotyczące kosztów pożyczek. Trzeba też pamiętać, że część osób, które podniosły swój poziom życia dzięki „500+” nadal nie jest atrakcyjną grupą klientów dla banków, np. dlatego, że nie mają stałego zatrudnienia, są zbyt młodzi, by wziąć kredyt w danym banku, mają złą historię kredytową lub nie mają jej wcale. Powody można, by mnożyć.

    Czy branża pożyczkowa może narzekać na brak koniunktury? Jak zapewniają jej przedstawiciele, powodem gorszej sytuacji na rynku pożyczkowym nie jest program prorodzinny, a raczej splot kilku czynników, np. zaostrzenie wymagań wobec pożyczkodawców, powiększające się grono firm pożyczkowych, czy konkurencja ze strony banków. Te ostatnie jednak również borykają się w ostatnim czasie z problemami. Można więc spodziewać się pewnej równowagi na tym polu.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Artykuły powiązane

  • Kategorie