• Menu

    Wojna ze smogiem rozpoczęta

    Dawniej termin „smog” kojarzył się nam się z południem Polski, gdzie przez lata kondycję powietrza wyznaczały huty i kopalnie. Ale nawet wtedy trzeba było mocno wypatrywać charakterystycznie wypełnionego dymem i sadzą nieba. Nie dziwi więc, że przez lata smog nie był również żadnym wrogiem dla instytucji prawodawczych. Do czasu…

    Miniona zima całkowicie zmieniła dotychczasowe zasady smogowej gry. – U nas norma była przekroczona nawet o 1500 proc. Już dawno wyczerpaliśmy roczny limit na dni z alarmem smogowym. My tylko w pierwszym kwartale uzbieraliśmy ich aż 38. Dzisiaj po prostu nie możemy sobie pozwolić, żeby w ekologię nie inwestować. Musimy wszyscy dobitnie zrozumieć, że smog to częstsze choroby i krótsze życie – nie ma wątpliwości Piotr Kuczera, prezydent Rybnika.

    Od Dudy się zaczyna

    Tak naprawdę pierwszy sygnał do walki dał prezydent Polski Andrzej Duda, który w październiku 2015 r. podpisał stosowne zmiany w ustawie o ochronie środowiska. Dopiera ta modyfikacja pozwoliła otworzyć drzwi samorządom wojewódzkim na zmiany w prawie miejscowym.

    Pierwszy front otworzył Sejmik Województwa Małopolskiego, który na początku tego roku – jednogłośnie – przyjął uchwałę antysmogową, wedle której  używanie paliw stałych będzie możliwe wyłącznie w piecach przystosowanych do spalania najefektywniejszego i bezpiecznego dla środowiska. Od 1 lipca br. w nowo budowanych domach trzeba będzie montować wyłącznie najnowocześniejsze piece. Te starsze zaś ulegną stopniowej wymianie do 2026 r.

    W ślad za Małopolską poszło województwo śląskie. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że to zdecydowanie najbardziej zurbanizowany obszar naszego kraju – aż 13 proc. powierzchni Śląska to tereny miejskie. To z kolei ma wpływ na jakość powietrza.

    – Smog zdecydowanie nie ma barw politycznych. Traktujemy ten problem priorytetowo. Chcemy od przyszłego sezonu grzewczego zakazać palenia mułem i paliwami złej jakości i doprowadzić do wymiany starych kotłów na nowe w ciągu najbliższych 10 lat – zapowiadał tuż po małopolskiej inicjatywie Wojciech Saługa, marszałek województwa śląskiego.

    Dane tylko potwierdzają te słowa. Z opublikowanego jeszcze w grudniu 2016 r. raportu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wynika czarno na białym, że pod tym względem najbardziej zanieczyszczonym miastem Unii Europejskiej jest Żywiec. Nieznacznie wyprzedzał Pszczynę. Ostatnie miejsce na tym niechlubnym podium nie przypadło polskiemu miastu, a bułgarskiemu Dimitrowgrad. Marna to jednak pociecha, skoro w pierwszej dziesiątce tego zestawienia znajduje się aż 7 miast z Polski. Żywiec i Pszczynę skutecznie gonią: Rybnik, Wodzisław Śląski, Opoczno, Sucha Beskidzka, Godów i Kraków, Skawina i Nowy Sącz.

    Truciciele, czyli polskie miasta

    To zresztą nie jedyne zatrważające dla Polskie dane. Z raportu Światowej Organizacji Zdrowia „Ambient Air Pollution Database 2016” wynika, że 33 z 50 najbardziej zanieczyszczonych miast Europy znajduje się w Polsce, z czego aż 10 leży w województwie śląskim. Natomiast raport Światowej Organizacji Zdrowia z 2015 r. „Economic cost of the health impact of air pollution in Europe” wykazuje, że w 2010 r. zanieczyszczenia powietrza w Polsce przyczyniły się do śmierci ponad 48,5 tys. Polaków, co z kolei wygenerowało koszty w wysokości 101,826 mld dolarów. Szacuje się, że zanieczyszczenie powietrza pyłem zawieszonym PM2,5 odpowiada za blisko 0,5 mln przedwczesnych zgonów w Europie (ponad 400 tys. w 28 krajach UE), w tym za blisko 80 proc zgonów spowodowanych chorobami układu oddechowego i rakiem płuc.

    Prawnie odsmogować

    Nowe przepisy zaczną obowiązywać w śląskim od 1 września 2017 r. Od tego też czasu nie będzie można stosować węgla brunatnego, mułów i fotokoncentratów oraz biomasy stałej o wilgotności powyżej 20 proc.

    Uchwała obowiązuje także wszystkich tych, którzy po 1 września planują instalację urządzeń grzewczych. Wedle przyjętych zapisów w takim przypadku muszą być to kotły minimum klasy 5. Założono trzy daty graniczne wymiany starych kotłów w zależności od długości lat użytkowania. W przypadku kotłów eksploatowanych powyżej 10 lat od daty produkcji trzeba będzie je wymienić na klasę 5 do końca 2021 roku. Ci, którzy użytkują kotły od 5–10 lat, powinni wymienić je do końca 2023 r., a użytkownicy najmłodszych kotłów mają czas do końca 2025 r.

    Na rynku są stosowane również kotły klasy 3 i 4. Ze względu na to, że do roku 2016 wymiana na takie kotły była dofinansowywana, graniczną datę ich obowiązkowej wymiany na klasę 5 wydłuża się do końca roku 2027. Co istotne, każdy, kto buduje nowy dom i zamierza ogrzewać go węglem lub drewnem, ma obowiązek zainstalować kocioł klasy 5. Ta regulacja będzie miała zastosowanie już od 1 września 2017 r.

    Dla samorządowców to dopiero pierwszy krok. O kolejny apelują do rządu. – Za nami jeden z etapów. Teraz trzeba te nowe przepisy wdrażać w życie. Potrzebne jest wsparcie rządu, uruchomienie stosownych zarządzeń. Chodzi o wprowadzenie norm jakościowych na paliwa stałe czy normy na kotły – przekonuje marszałek województwa śląskiego.

    O tym, że walka ze smogiem będzie skuteczna tylko wtedy, jeżeli podeprze się ją współpracą i to jak najszerszą przypomina Janina Ewa Orzełowska, wicemarszałek województwa mazowieckiego: – Potrzebna jest jeszcze odpowiednia legislacja, która pozwoli na dalsze działania. Ważna jest również współpraca z firmami zajmującymi się sieciami elektrociepłowniczymi. Nie możemy zapomnieć o niezmiernie istotnej edukacji i zapewnieniu mieszkańcom odpowiednich instrumentów, które pozwolą wymienić ich nośniki ciepła. Ludzi po prostu na to nie stać. Nie może być tak, że tych pieniędzy jest coraz mniej – stwierdza, odnosząc się przy okazji do ograniczenia kompetencji i budżetów wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej.

    Ziemia – wspólny dom

    Smog bowiem to jeszcze dodatkowo platforma styku bardzo różnych interesów. Zasada ogólna jest znana i przy każdej okazji przyklaskiwana: walczymy o nasze zdrowie, więc wszystkie ręce na pokład. Tylko, że pod tym mianownikiem musieliby się znaleźć inni beneficjenci smogowego zamieszania, m.in. producenci kotłów czy przedstawiciele zakładów wyrabiających paliwo do pieców. Tutaj znalezienie rozwiązania dobrego dla wszystkich może okazać się trudne.

    Nastawienie można jednak zmieniać. Przykładem tego jest opinia mieszkańców stolicy województwa śląskiego: – Kiedy dwa lata temu zapytaliśmy mieszkańców Katowic o ewentualne wprowadzenie darmowej komunikacji w przypadku rażących przekroczeń norm jakości powietrza, byli przeciwni temu rozwiązaniu. Kilka miesięcy temu opinia w tej sprawie zmieniła się diametralnie, dlatego wiemy, jak ważna jest edukacja w tym zakresie i uświadamianie, jakie skutki zdrowotne niesie smog dla naszego zdrowia – mówi Patryk Białas z Katowickiego Alarmu Smogowego.

    W sukurs tym poczynaniom idą rzecz jasna lekarze. – Nikt nie ma nawet cienia wątpliwości, że smog bardzo źle, wręcz destrukcyjnie działa na układ krążenia, układ oddechowy, „pomaga” rozwijać się chorobom, nowotworowym i udarom mózgu – wylicza prof. Mariusz Gąsior, kierownik III Katedry i Oddziału Klinicznego Kardiologii w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Najnowsze dane wskazują, że w Polsce tylko w 2012 r. z powodu ostrych chorób dolnych dróg oddechowych odnotowano 12 zgonów, 483 zgony z powodu przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (POChP), raka płuc – 5 731, choroby niedokrwiennej serca – 11 987, udaru – 8 376.

    Michał Tabaka

     

    Udostępnij w sieci ....
    Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedInPin on PinterestShare on Google+Share on VKShare on Tumblr

    Jedna odpowiedź do “Wojna ze smogiem rozpoczęta”

    1. Ryszard Czyż napisał(a):

      Pierwszy sygnał do ochrony środowiska dali poganie kilka tysięcy lat temu, gdy niekontrolowane rozmnażanie się pseudoludzi, a więc tych, którzy nie realizują filozofii przyczynowo-skutkowej, bo brakuje im wiedzy i czlowieczenstwia, dało im się odczuć, jak inwazja myszy na króla Popiela.
      Współcześnie, rozmnażanie w modelu rodziny z więcej niż dwoje dzieci, również jest przyczyną brudów i braków energetycznych, materiałowych, w tym czystej wody i powietrza. Kontrola urodzin metodą „płodzimy i zabijamy”, włącznie z rewolucjami oraz wojnami, wzmacnia pseudoludzi prowadząc do katastrofy ekologicznej.
      Uczmy się przede wszystkim, czym jest człowieczeństwo, a nie przepis ustawy!
      Oszczędzamy, jak nie marnujemy! Pamiętajmy, że ludzi na świecie łączy Matka Ziemia, a nie np. boska!

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *