• Menu

    Starosta piotrkowski: „Opiekę zdrowotną zorganizowaliśmy od nowa”

    Rozmowa ze starostą powiatu piotrkowskiego Stanisławem Cubałą

    – Prowadzenie publicznej służby zdrowia to zadanie, do realizacji którego zobligowano samorządy lokalne. To na nich spoczywa odpowiedzialność za bezpieczeństwo zdrowotne swoich mieszkańców. W jaki sposób powiat piotrkowski wywiązał się z tego obowiązku w 2016 r.?

    – Miniony rok samorządowy to dynamiczny okres przemyślanych i skutecznie wdrożonych działań, które miały na celu reorganizację opieki zdrowotnej w regionie piotrkowskim. Historycznie w Piotrkowie Trybunalskim funkcjonują dwa publiczne szpitale: Samodzielny Szpital Wojewódzki, którego właścicielem jest samorząd województwa łódzkiego i Powiatowy Zespół Opieki Zdrowotnej, prowadzony przez samorząd powiatu piotrkowskiego. Wejście w życie ustawy o działalności leczniczej w 2011 r., a także przeprowadzona w 2015 r. diagnoza potrzeb zdrowotnych mieszkańców miasta i powiatu uświadomiła nam, że bez wprowadzenia koniecznych zmian w profilach działalności obu placówek funkcjonowanie powiatowego szpitala byłoby zagrożone. Placówce groziła finansowa zapaść, a jednocześnie, funkcjonując w niezmienionej strukturze, PZOZ nie miałby szans, by znaleźć się w sieci szpitali tworzonej przez Ministerstwo Zdrowia. Tylko dzięki porozumieniu pomiędzy samorządami województwa łódzkiego i powiatu piotrkowskiego oraz opracowaniu projektu reorganizacji obu placówek uratowaliśmy piotrkowski PZOZ przed likwidacją i blisko pół tysiąca pracowników przed utratą zatrudnienia.

    – Na czym polegały te zmiany?

    – Wspólnie z samorządem województwa, niemalże na nowo zorganizowaliśmy służbę zdrowia, tak, aby każdy z nas i ten zdrowy, i ten chory, miał równy dostęp do dobrych lekarzy, otrzymał profesjonalną opiekę w czasie pobytu w szpitalu i w poradni, a także dokładnie wiedział, gdzie znaleźć potrzebną pomoc. W efekcie szpital wojewódzki przejął, w połowie 2016 r., od szpitala powiatowego oddziały zabiegowe, takie jak chirurgia, urologia i ośrodek wszczepiania rozruszników, natomiast do piotrkowskiego PZOZ przeniesiono ginekologię, położnictwo oraz oddział noworodkowy, które połączono z dotychczas funkcjonującymi oddziałami, zwiększając tym samym liczbę łóżek oraz kadrę lekarską i pielęgniarską.

    – Jak te zmiany zostały przyjęte przez samych pacjentów?

    – Każde zmiany rodzą pewne niepokoje, ale wierzę, że zostaną one dobrze przyjęte przez mieszkańców. Dokładamy wszelkich starań, aby w powiatowej placówce mieszkańcy zarówno powiatu, jak i miasta, czuli się komfortowo i bezpiecznie, a co najważniejsze otrzymywali fachową pomoc o każdej porze dnia i nocy. Przykład  zaufania społecznego obserwujemy na oddziale położniczym. Odkąd, w czerwcu 2016 r., nasz szpital stał się jedyną placówką w Piotrkowie, gdzie na świat przychodzą dzieci, odbywa się tutaj około stu porodów każdego miesiąca. W celu zapewnienia jak najlepszych warunków naszym pacjentom, systematycznie remontujemy kolejne pomieszczenia, tak aby matkom  i  dzieciom było wygodnie. W budżecie powiatu na 2016 r. na przekształcenie placówki przeznaczono 2,2 mln zł.

    – Ale na tym nie koniec przekształceń w powiatowej opiece zdrowotnej?

    – Przed nami jeszcze to, co z przyczyn od nas niezależnych, nie udało się zrealizować w 2016 r., czyli uruchomienie oddziału pediatrycznego. Przez kilka miesięcy poszukiwaliśmy lekarzy specjalistów-pediatrów, którzy podjęliby się pracy w warunkach szpitalnych. Dopiero, gdy to się udało, mogliśmy ruszyć z pracami remontowo-adaptacyjnymi pomieszczeń na potrzeby pediatrii. Na niezbędne w tym zakresie inwestycje planujemy z budżetu powiatu przeznaczyć kolejne 3 mln zł. Jednocześnie tworzymy drugi pododdział noworodków, konieczny ze względu na wzrost liczby porodów w naszej placówce. Dążymy nie tylko do zapewnienia wszechstronnej, opieki kobietom, szczególnie w okresie ciąży, ale także chcemy zagwarantować kompleksową 24-godzinną opiekę dzieciom. Stanowi to podwaliny pod tworzone Powiatowe Centrum Matki i Dziecka, które chcemy otworzyć 1 czerwca.

    Rozmawiał Tomasz Rekowski

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *