• Menu

    Rynek aptek w rozkwicie

    Rynek aptek16 mld złotych wyniosła sprzedaż apteczna w pierwszym półroczu 2017 roku. 4,5 proc. przychodów pochodziło z segmentu preparatów dostępnych bez recepty.

    Coraz dynamiczniej rozwija się także sprzedaż wysyłkowa, realizowana przez apteki internetowe. Od stycznia do września wyniosła 335 mln zł – wyliczyli eksperci z QuintilesIMS.

    W stacjonarnych aptekach leki i preparaty dostępne bez recepty wygenerowały wzrost o 687 mln zł w porównaniu do analogicznego okresu 2016 roku. Zdaniem ekspertów z QuintilesIMS jest to związane mi.in. z falą infekcji na początku roku, która spowodowała, że pacjenci szukali w aptekach leków dających doraźną pomoc.

    W przypadku aptek internetowych wzrost sprzedaży, w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku, wyniósł 54 mln zł. Przez internet Polacy najchętniej kupują witaminy i minerały, które stanowią 15,4 proc. całej sprzedaży. Z e-aptek korzystają też kobiety, które w ten sposób nabywają mleko dla swoich dzieci – 11 proc. sprzedaży. Kobiety także chętnie kupują przez internet dermokosmetyki. Czwarte miejsce pod względem sprzedaży zajmują preparaty na trawienie i dolegliwości układu pokarmowego – 6,6 proc.

    Aptek przybywa

    Z analizy QuintilesIMS wynika również, że aptek w Polsce przybywa. Pod koniec września 2017 roku działało 14 976 placówek. 6 383 należały do aptek sieciowych. W porównaniu do analogicznego okresu w 2016 roku liczba ta wzrosła o 354 placówki. Jednak z danych QuintilesIMS wynika, że otwierają się głównie kolejne apteki sieciowe. Największe obecnie „sieciówki” na rynku, to: Dbam o Zdrowie, Dr. Max i cef@rm 36,6.

    Średni miesięczny obrót apteki, od stycznia do września, wyniósł 177 tys. zł i był o 0,5 proc. niższy, niż w analogicznym okresie 2016 roku. Średnia sprzedaż leków refundowanych, wyniosła 62 tys. zł i była niższa o 3,5 proc. niż rok wcześniej.

     

     

    Udostępnij w sieci ....
    Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedInPin on PinterestShare on Google+Share on VKShare on Tumblr

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *