• Menu

    Prezydent Rzeszowa: Zabezpieczamy kadrę dla inwestorów

    O współpracy z podkarpackim Stowarzyszeniem „Dolina Lotnicza” opowiada prezydent Rzeszowa, Tadeusz Ferenc

    Podkarpacka Dolina Lotnicza w opinii wielu fachowców ma szanse stać się polską Doliną Krzemową. Jak to się stało, że akurat w Rzeszowie ulokowali się najwięksi polscy giganci z branży lotniczej?

    Wszystko zaczęło się jeszcze w latach 30. XX wieku. Za sprawą premiera Eugeniusza Kwiatkowskiego na terenie dzisiejszego województwa podkarpackiego został utworzony Centralny Okręg Przemysłowy. To był początek  przemysłu lotniczego w Polsce. Od tego czasu Rzeszów i Podkarpacie na stałe są związane z tym przemysłem. Mamy więc ogromne doświadczenie, tradycję i wykwalifikowaną kadrę. WSK Rzeszów i Mielec to były i są kluczowe zakłady lotnicze. Pomysł utworzenia Stowarzyszenia Dolina Lotnicza wyszedł od Marka Dareckiego, prezesa WSK PZL Rzeszów, funkcjonującego obecnie w przedsiębiorstwie pod marką „Pratt and Whitney Rzeszów”). W tej chwili Dolina zrzesza ponad 120 firm i wytwarza ponad 90 proc. produkcji lotniczej w Polsce. W Rzeszowie, jako stolicy Doliny Lotniczej, ulokowane są fabryki największych potentatów światowych, m.in.  MTU, Borg Warner, Heli One, Goodrich, Pratt and Whitney.

    Bezpośrednie korzyści dla mieszkańców Rzeszowa i okolic w związku z funkcjonowaniem Doliny Lotniczej to…

    Przede wszystkim miejsca pracy. Za tym idą zwiększone podatki do budżetu miasta. To z kolei oznacza więcej inwestycji w mieście i powoduje rozwój Rzeszowa. Przyjeżdża do nas coraz więcej ludzi, osiedlają się tutaj. Jak wynika z badań GUS, tylko w Rzeszowie i Warszawie w najbliższych czasach będzie przybywać mieszkańców.

    Centrum Kształcenia Praktycznego, fot. UM RZESZÓW

    Jakie czynniki, pana zdaniem, są potrzebne do stworzenia idealnego partnerstwa publiczno-prywatnego? Czy i w tym przypadku wasza współpraca z Doliną Lotniczą opiera się na takim modelu? A może oficjalne tory samorządowo-biznesowe zostały inaczej ułożone?

    Nasza współpraca opiera się na nieco innych zasadach. Przede wszystkim chcemy zabezpieczyć dla inwestorów wykwalifikowaną kadrę. Dlatego też tworzymy w szkołach średnich klasy, które uczą konkretnych specjalizacji opartych na nowoczesnych technologiach pod potrzeby inwestorów, np. technik – awionik. Tak powstał jedyny w Polsce program CEKSO. Wybudowaliśmy Centrum Kształcenia Praktycznego gdzie zarówno uczniowie, jak i osoby dorosłe uczą się na najnowocześniejszych maszynach. Takich, na których będą pracować w fabrykach. Uczelnie tworzą nowe kierunki związane z branżą lotniczą – Politechnika szkoli pilotów cywilnych i konstruktorów, WSIiZ uczy zarządzania  i marketingu w lotnictwie. Miasto utworzyło SSE „Rzeszów Dworzysko”, gdzie fabryki buduje kilkanaście firm. Wspólnie z Doliną Lotniczą uczestniczymy w największych targach lotniczych w Paryżu i Londynie. Wspólnie organizujemy misje gospodarcze.

    Na jakie decyzje w działalności Doliny Lotniczej ma wpływ Urząd Miasta Rzeszowa i czy w przyszłości zacieśnienie tej współpracy ma być jeszcze silniejsze?

    Wychodzimy z założenia, że to my jako urząd pełnimy rolę służebną wobec mieszkańców i inwestorów. Dlatego najważniejszy jest każdy mieszkaniec i inwestor. Jeżeli ktoś przyjedzie do Rzeszowa i szuka miejsca na budowę fabryki, to staramy się go już nie wypuścić. Mamy Biuro Obsługi Inwestora, która załatwia wszystkie sprawy formalne – od zakupu działki do uruchomienia fabryki. Jako miasto staramy się zapewniać kadrę, zwolnienia podatkowe, tworzyć warunki do bezpiecznego i wygodnego życia w mieście.

    Rozmawiał Tomasz Rekowski

    Udostępnij w sieci ....
    Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedInPin on PinterestShare on Google+Share on VKShare on Tumblr

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *