• Menu

    Polacy pokochali kantory w sieci

     

    Pierwsze, internetowe kantory powstawały 8 lat temu. Ich popularność rosła z roku na rok. Przełomowy okazał się rok 2011, kiedy w życie weszła ustawa antyspreadowa

    Wtedy to klienci z kredytem walutowym mogli spłacać go sami, bez konieczności korzystania z niekorzystnych przeliczników w bankach. Dziś klienci e-kantorów oszczędzają nawet osiem procent kwoty. – W skali całej umowy kredytowej może to dać oszczędności w kwocie kilkunastu tysięcy złotych – mówi Adrian Czaja z Waluteo.pl.

    W kantorach walutowych ważna jest również szybkość zawierania transakcji. W niektórych serwisach wymiana najpopularniejszych walut, takich jak złotówki, dolary, funty czy euro, wykonywana jest w trybie pilnym, a to oznacza, że wpływają na docelowe konto w dniu, w którym została zlecona wymiana. Decydując się na transakcje online nie musimy stać w kolejce, a nawet w ogóle ruszać się z domu. Zamiast stania w kolejce – wygodny fotel, zamiast tradycyjnego okienka – ekran monitora. Tak dziś często wygląda kupno i sprzedaż walut. Wartość ich wymiany w Internecie stanowi około jedną piątą wartości tego, co wymieniane jest w kantorach stacjonarnych.

    Choć nie ma specjalnego aktu prawnego, który byłby odpowiednikiem prawa dewizowego, na podstawie którego działają kantory stacjonarne lub prawa bankowego, któremu podlegają banki, to kantory online również muszą stosować pewne regulacje. – Raportujemy transakcje przekraczające 15 tys. euro zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy, a bazy danych rejestrujemy w GIODO. Stosujemy także certyfikat SSL, który umożliwia zaawansowane szyfrowanie połączeń internetowych. Natomiast kluczowe procesy na platformie waluteo.pl wymagają zatwierdzenia poprzez link aktywacyjny przesłany na adres e-mail lub poprzez wpisanie kodu wysłanego SMS-em na numer podany podczas rejestracji – wszystko dla bezpieczeństwa naszych klientów – mówi Adrian Czaja z Waluteo.pl.

     

    Udostępnij w sieci ....
    Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedInPin on PinterestShare on Google+Share on VKShare on Tumblr

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *