• Menu

    Modernizacja Roku – nie burzyć, a odnawiać

    Dziś nie ma hasła: burzyć, trzeba odnawiać – rozmawiamy z Romanem Pikułą, komisarzem konkursu „Modernizacja Roku”, prezesem Stowarzyszenia Ochrony Narodowego Dziedzictwa Materialnego

    20 lat temu wystartował konkurs „Modernizacja Roku”. Kto był pomysłodawcą i jakie pierwotne założenia przyświecały organizatorom?

    Roman Pikuła

    Roman Pikuła, komisarz konkursu „Modernizacja Roku”, prezes Stowarzyszenia Ochrony Narodowego Dziedzictwa Materialnego

    – Pomysł na ratowanie dziedzictwa minionych pokoleń to nie jest nic nowatorskiego, to jest nasz wspólny obowiązek, ale w Polsce lat 90. wszyscy byli zachwyceni tym, co nowe. Bardzo modne było myślenie w stylu: lepiej stare zburzyć i w tym miejscu wybudować coś od podstaw.

    Jednak nostalgia, smutek i żal za tym, co często niszczono lub pozostawiano na łaskę i niełaskę losu była ogromnym bodźcem, aby pokazywać i prezentować najciekawsze dokonania polskich budowlańców w zakresie modernizacji, które zaczęły się nieśmiało pojawiać.

    Dlatego w 1995 roku wśród grona ludzi organizujących targi budowlane w Bydgoszczy narodził się pomysł na konkurs, promujący idee odnowy i restauracji obiektów dziedzictwa materialnego, a przede wszystkim przenoszący „modę na modernizacje” w środowiska samorządów, inwestorów, wykonawców czy projektantów. Z satysfakcją muszę przyznać, że to się udało.

    Czy coś się zmieniło na przestrzeni lat w formule konkursu i czy promocja udanych przeobrażeń budynków ma przełożenie na przestrzeń architektoniczno-urbanistyczną w Polsce?

    –  Formuła konkursu cały czas ulega zmianom, tak jak zmieniają się rynek i potrzeby Polaków. Konkurs jest żywy i stara się iść z duchem czasu. 20 lat temu zaczynaliśmy z 21 zgłoszeniami, w finale było 6 i to różnych obiektów – od banku w zabytkowej kamienicy do domu opieki. Potem stopniowo podpowiadali nam uczestnicy, a teraz czyni to Stowarzyszenie Ochrony Narodowego Dziedzictwa Materialnego, wskazując na to, na co jeszcze należałoby zwrócić uwagę inwestorom i wykonawcom.

    Rodziły się nowe kategorie np. „tereny zieleni”, w której rywalizowały zrewitalizowane parki, aleje, skwery. Od ostatniej edycji do konkursu „zgłaszają się” nowe obiekty i startują w kategorii „nowe obiekty w przestrzeni urbanistycznej”. Jest to kategoria wynikła z potrzeby licznych wyjazdów i obserwacji miast, w których niejednokrotnie w przestrzeni architektonicznej pojawiały się nowe tzw. „gargamele”, burzące całkowicie ład przestrzenny osiedla czy całej dzielnicy.

    Na świecie i w Polsce pojawia się również problem braku nowej przestrzeni w ścisłej zabudowie centrów miast i w związku z powyższym w miejsce już niefunkcjonalnych obiektów powstają nowe, które jednak muszą nawiązywać do charakteru miejsca i współgrać z nim. Mało przestrzeni, dostosowanie się do otoczenia, funkcjonalność i nowoczesny charakter w zabytkowej zabudowie pierzei miejskiej to wyzwania dla inwestora, wykonawcy i projektanta na miarę głównej nagrody tytułu „Modernizacja Roku 2016”.

    A co w „Modernizacji Roku” jest stałe i niezmienne?

    – To, że jest jedna główna nagroda tytuł „Modernizacja Roku” i jedno wyróżnienie w danej kategorii dla najlepszego. Jednocześnie pragnę przypomnieć, że w tym konkursie nie ma przegranych! Bo każdy odnowiony, wyremontowany, zmodernizowany czy nowy obiekt w przestrzeni publicznej to fragment naszej historii i tożsamości. Dzięki konkursowi nie rozleciał się, nie odszedł w zapomnienie, nie stracił szansy na to, by znów zachwycać.

    Co stanowi o udanej modernizacji? Kiedy pana zdaniem można mówić o sukcesie estetycznym i funkcjonalnym, i czy to zależy od perspektywy, z której przyglądamy się realizacji? Bo inną wizję ma projektant, inną wykonawca, a inną mieszkaniec, który potem codziennie jej się przygląda, idąc do szkoły czy pracy?

    – Udana modernizacja, udana na miarę czasu i możliwości, udana pod względem zrównoważenia wydatków i środków, udana pod względem społecznego zapotrzebowania, dostosowana dla wszystkich, uwzględniająca charakter architektoniczny otoczenia, realizująca założony cel i do tego wykonana z dokładnością, kompleksowo. Właśnie takie doskonałe realizacje przeważnie rywalizują w konkursie i jest to duży problem dla jury konkursu, bo trzeba wybrać najlepszych. 10 czy 15 lat temu jury miało ułatwiona pracę.

    Dziś, co trzeba powiedzieć z dużym uznaniem dla polskich inwestorów, wykonawców i projektantów, poziom się znacznie podniósł, w każdym z wyżej wymienionych elementów. Niezależnie, czy to jest mała, czy duża realizacja trzeba zwrócić uwagę na wszystkie kryteria. Małe modernizacje powstają z dużym wyczuleniem na potrzeby społeczne i to jest ich ogromna przewaga nad innymi realizacjami, np. stara stodoła w miejscowości Dywity, świetnie zaadoptowana na gminne targowisko.

    Modernizacja Roku

    Jak ważne z punktu widzenia zachowania dziedzictwa narodowego powinno być konserwowanie budynków? Czy jest jakaś prawna albo zwyczajowa różnica pomiędzy konserwacją a modernizacją?

    – To tak, jakby zapytać czy ważny jest dla nas Polaków np. Zamek Królewski na Wawelu i czy warto zajmować się jego konserwacją, czy warto było odbudowywać Zamek Królewski w Warszawie? Odpowiedź jest tylko jedna i można tu zacytować klasyka: „człowiek, który zapomina o przeszłości, nie jest wart ani teraźniejszości, ani przyszłości”. Dziedzictwo narodowe, materialne to nie tylko te najważniejsze zabytki, ale również obiekty mniejsze, ale cenne dla mieszkańców małych miasteczek i wsi: odnowione stare mleczarnie, stacje kolejowe, budynki poczty, budynki po PGR-ach. To właśnie takie obiekty tworzą pamięć miejsca i budują lokalną tożsamość i przywiązanie do miejsca, co z kolei aktywuje społeczność lokalną i buduje kapitał najpierw społeczny, a następnie gospodarczy.

    Konserwacja to coś jak utrzymanie status quo sprzed lat, a modernizacja to konserwacja plus nowoczesne elementy poprawiające funkcjonalność obiektu, czyli dodatkowe wyzwanie. Konkretny przykład to dostosowanie obiektów zabytkowych dla wszystkich, próba uwzględnienia ich w projektowaniu uniwersalnym, oczywiście wszędzie tam, gdzie jest to możliwe i uzasadnione. Na ten temat organizujemy już po raz piąty cykl seminarium pt. „Rewitalizacja przestrzeni publicznej – architektura bez barier”, które odbędzie się 20 stycznia 2017 r. w Zamku Kliczków.

    Wśród prelegentów poprzednich edycji były znamienite osoby zajmujące się tą tematyką m.in. prof. arch. Krzysztof Chwalibóg, prof. Janusz Rymsza, dr. hab. Marek Wysocki. Niejednokrotnie spotykaliśmy się z zarzutem, że słowo modernizacja nie funkcjonuje w prawie budowlanym, jednak jest to symbol połączenia starego z nowym, utrwalony w świecie przez „Modernizację Roku”.

    16 września „Rzeczpospolita” opublikowała wyniki konkursu „Modernizacja Roku” z tytułem „pospolite ruszenie”. Co ono pana zdaniem oznacza? Chodzi o masowość zgłoszeń czy bardziej o przekonanie, że chcemy Polskę upiększać na szeroką skalę?

    – W tym miejscu pragnę podziękować dziennikowi „Rzeczpospolita” za patronat medialny nad XX edycją „Modernizacji Roku” i przyczynił się do propagowania wzorcowych modernizacji i budów w Polsce. Odpowiadając na pani na pytanie o tytuł „pospolite ruszenie”, to stawiałbym na masowość zgłoszeń, bo tylko w minionej edycji brało udział ponad 1800 inwestorów, wykonawców i projektantów, którzy zgłosili swoje modernizacje, a co dopiero, gdy dokonamy bilansu ostatnich lat, liczby wchodzą w tysiące wyremontowanych i uratowanych obiektów.

    Najlepsi zaś spotkali się podczas uroczystego wręczenia nagród na Zamku Królewskim w Warszawie. Dodać do tego trzeba rozwój w wielu płaszczyznach od zabytków, poprzez drogi, do nowoczesnych fabryk i obiektów ochrony środowiska. Z naszych bilansów wyłania się pozytywny obraz Polski, którą wszyscy na miarę swoich możliwość odnawiamy, unowocześniamy, jednocześnie pamiętając o przeszłości. Kontynuując nasze wspólne dzieło zapraszam już dziś do XXI edycji „Modernizacji Roku 2016” .

    Rozmawiała Agnieszka Żądło

     

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *