• Menu

    Prezes Przewozów Regionalnych: Kolej krwiobiegiem polskiej gospodarki

    Wciąż nadrabiamy wieloletnie zaległości i z przekonaniem możemy mówić o dobrej zmianie, jaka nastąpiła w spółce. 2017 rok był bardzo udany zarówno pod względem finansowym, jak i liczby przewiezionych pasażerów – mówi Krzysztof Zgorzelski, prezes Przewozów Regionalnych, właściciela marki POLREGIO

    Kolej rozwija się dziś bardzo dynamicznie, a Przewozy Regionalne jako największy przewoźnik pasażerski w kraju ma coraz lepsze wyniki. To konsekwencja inwestycji w nowoczesny tabor i infrastrukturę czy raczej podejścia do klienta?

    Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, to efekt wielu połączonych czynników. Pierwszym z nich jest struktura właścicielska. Będąc w Grupie PKP, firma miała dość mroczną przeszłość. Po usamorządowieniu działalność spółki została ograniczona do ruchu regionalnego i aglomeracyjnego. Przy rozdrobnionej strukturze naszych ówczesnych udziałowców brakowało skutecznego nadzoru, a liczni udziałowcy rościli sobie prawa do swojego – kolokwialnie ujmując – „kawałka tortu”. To przekładało się na struktury zarządcze. Nie było spójnej strategii, która pozwoliłaby efektywnie funkcjonować, a tym samym zapewniać pasażerom wysoką jakość świadczonych usług. Struktura taborowa spółki jest obecnie mocno rozdrobniona.

    Mamy około 130 autobusów szynowych dziewięciu typów. Utrzymanie takiej niejednorodnej struktury i zarządzanie nią jest trudne i kosztowne. W 2015 roku nastąpił przełom – w strukturze właścicielskiej pojawił się silny udziałowiec – Agencja Rozwoju Przemysłu, co dało początek zmianom w zarządzie, który w nowym składzie mógł skoncentrować się na opracowaniu nowej strategii i na tym, co jest najważniejsze z punktu widzenia funkcjonowania spółki na rynku przewozów, a mianowicie – na pasażerach. Stąd mimo, że pierwotnie zakładano odpływ pasażerów, poprawa jakości obsługi i stanu floty oraz określenie nowej, spójnej strategii rozwoju skutecznie zachęciły podróżnych do korzystania z naszych usług. Jak wynika z przeprowadzanych ankiet, marka POLREGIO, która pojawiła się wraz ze zmianą naszego wizerunku jest pozytywnie oceniana przez pasażerów.

    Jaki wpływ na tak pozytywne zmiany ma współpraca z organem właścicielskim, czyli samorządem terytorialnym?

    W naszej ocenie współpraca spółki z samorządami jest dobra, a nawet bardzo dobra. Są one nie tylko udziałowcami, lecz także organizatorami przewozów – to w porozumieniu z nimi ustalamy rozkłady jazdy, aby zapewnić optymalne połączenia dla naszych pasażerów. Przy realizacji inwestycji budowlanych w ramach infrastruktury kolejowej nieuniknione są pewne utrudnienia, ale te są konieczne, żeby mogło być jeszcze lepiej. Przykładowo, tory bezstykowe zdecydowanie poprawią komfort jazdy. Dzięki dobrej współpracy z samorządami możliwa jest też modernizacja dworców kolejowych, służąca m.in. dostosowaniu infrastruktury do potrzeb osób niepełnosprawnych i matek z dziećmi w wózkach.

    W zeszłym roku zapowiedzieli państwo wymianę taboru. Z jakimi udogodnieniami wiążą się plany spółki w tym zakresie?

    W ramach tego zadania zakładamy pozyskanie 238 nowych elektrycznych zespołów trakcyjnych trzy- lub czteroczłonowych – zależnie od wskazań płynących ze zleconych analiz rynku – oraz 30 pojazdów hybrydowych o dwusystemowym napędzie elektryczno-spalinowym, które będą na krajowym rynku novum. Pozwolą one pasażerom uniknąć przesiadek. W Polsce mamy ok. 52 proc. zelektryfikowanych linii kolejowych, pozostałe wymagają trakcji spalinowej. Pod tym względem wcale nie jesteśmy w tyle na tle innych państw Europy. Linie niezelektryfikowane są potrzebne, choćby z uwagi na uwarunkowania klimatyczne. Nasze rozwiązanie z jednej strony obniży ilość taboru potrzebnego do eksploatacji, a z drugiej – znacznie poprawi komfort podróży jednym środkiem transportu prosto do celu, co obecnie w wielu przypadkach jest nieosiągalne. Wdrożenie tych planów zajmie nam kilka lat, licząc od 2019 roku. Warunkiem powodzenia jest pozytywna decyzja KE co do notyfikowanej pomocy publicznej oraz ogłoszenie konkursów na dofinansowanie zakupu nowego taboru. Warto dodać, że na podstawie przeprowadzonych badań aż 73 proc. Polaków chce jeździć taborem rodzimej produkcji. Dla operatora to również lepsze rozwiązanie ze względu na późniejsze niższe koszty utrzymania i eksploatacji taboru niż w przypadku outsourcingu.

    Czy rozkłady jazdy POLREGIO są układane również z uwzględnieniem rozkładów autobusowej komunikacji publicznej?

    Działamy w porozumieniu PKS-ami oraz komunikacją aglomeracyjną we Wrocławiu, Poznaniu, Krakowie, Rzeszowie i Łodzi. Prowadzimy rozmowy w Szczecinie. Komunikacja miejska jest częsta, więc skupiamy się nie tyle na zgraniu rozkładów, ile na wspólnej ofercie taryfowej usankcjonowanej umową zawartą między przewoźnikami. Negocjacje z PKS są bardziej problematyczne ze względu na utarty stereotyp, że jesteśmy dla siebie konkurencją. Przekonanie do stworzenia wspólnego frontu i opracowania najkorzystniejszej dla pasażerów oferty dojazdowej wymaga wielu rozmów.

    Jak duża jest rola przewoźnika w rozwoju krajowej gospodarki w czasach, gdy wielu pracowników musi pokonać duże odległości, by dotrzeć do miejsca pracy?

    Kolej jest krwiobiegiem polskiej gospodarki. Naszą główną rolą jest właśnie dowożenie ludzi do pracy, na studia, do szkoły, a nawet na niektóre wydarzenia rangi Dożynek Prezydenckich w Spale, które od 2 lat obsługujemy, żeby wspomóc tę szlachetną inicjatywę sięgającą czasów II Rzeczypospolitej.

    Czy istnieją plany przekształcenia firmy w spółkę akcyjną?

    Jak najbardziej. Takie przekształcenie wynika z umowy zawartej w 2015 roku między właścicielami, czyli samorządami i Agencją Rozwoju Przemysłu. Część naszego tegorocznego budżetu sygnalizuje, że chcemy poczynić taki krok. Zgodnie z założeniami nie będzie to tylko zmiana formy prawnej spółki, lecz także uporządkowanie struktury kapitałów własnych.

    Jakie nowatorskie rozwiązania pozwalają państwu wyjść naprzeciw oczekiwaniom pasażerów?

    W ramach planu restrukturyzacji, który zamyka się w tym roku, podejmujemy szereg inicjatyw nastawionych na poprawę obsługi klienta, szczególnie w – do niedawna zaniedbanej – sferze sprzedaży. W przypadku naszej oferty jest nieco inaczej niż w przypadku pociągów dalekobieżnych – klienci nadal oczekują sprzedaży w okienku, a nie przez Internet. Stąd inwestujemy nie tyle w aplikacje, ile w wizerunek i wygodę pasażerów nabywających bilety tradycyjną drogą, bo to oni stanowią większość. Mamy też podpisaną umowę na dostawę terminali dla konduktorów, które aktualnie testujemy. Wciąż nadrabiamy wieloletnie zaległości i z przekonaniem możemy mówić o dobrej zmianie, jaka nastąpiła w spółce. 2017 rok był bardzo udany zarówno pod względem finansowym, jak i liczby przewiezionych pasażerów – ze wzrostem o 384 tys. rok do roku, a my jesteśmy doceniani za jakość. Jestem pewien, że dzięki realizowanym i planowanym działaniom ten trend się utrzyma.

    Rozmawiał Mariusz Gryżewski

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *