• Menu

    Jak płacić niższe podatki, czyli optymalizacja podatkowa

    Optymalizacja podatkowa – to hasło jest równie szerokie, jak i popularne. Wpisując je w wyszukiwarkę znajdziesz setki, jak nie tysiące podobnych artykułów, które będą próbowały uczyć Cię oszczędzać i płacić mniejsze podatki. Czy skutecznie? Nie zawsze, ponieważ wiele z nich to powielanie tych samych – nieaktualnych informacji. Zobacz, z jakich ulg możesz jeszcze skorzystać i pod jakimi warunkami. Porady znajdą tu zarówno osoby fizyczne, jak i przedsiębiorcy z DG.

    Optymalizacja podatkowa

    Optymalizacja podatkowa – czy to w ogóle legalne?

    Często można spotkać się opinią, że optymalizacja podatkowa to „naciąganie Państwa” i „oszustwo”. Bzdura! Optymalizacja podatkowa to nic innego, jak wykorzystywanie przepisów prawa podatkowego na naszą korzyść. Skoro takie prawo istnieje, a Ministerstwo Finansów daje nam możliwość korzystania z niego, to czemu tego nie robić?

    Oczywiście nie należy mylić optymalizacji z oszustwami – wystawianie lewych faktur, wpisywanie w koszty prowadzenia DG rzeczy, których nie powinno się wpisywać itp. – przekładów jest całe mnóstwo.

    Niestety dość cienka jest granica pomiędzy „legalną” optymalizacją a tą „mniej legalną”, którą raczej należy nazwać „nieetyczną”. Przykłady? Jest ich bardzo dużo, zaczynając chociażby od rejestracji firmy w innym kraju. To też jednak nie jest dobre rozwiązanie na dłuższą metę i organy podatkowe mogą nas za to surowo ukarać. Inne przykłady? Chociażby wielkie korporacje, które unikają płacenia podatków, przenosząc swoje marki do rajów podatkowych. To legalne, ale nieetyczne (przynajmniej dla mnie).

    Jak zatem optymalizować podatki etycznie? Bardzo łatwo! Wystarczy znać przepisy, stosować się do nich i wykorzystywać przysługujące nam ulgi. Chcesz robić to legalnie i skutecznie? Najpierw musisz zdać sobie sprawę z tego, że podatki można zmniejszać, ale nie wolno ich unikać.

    Optymalizacja podatkowa w biznesie – Działalność Gospodarcza

    Rozliczenie kwartalne, zamiast miesięcznego

    Większość przedsiębiorców rozlicza się z US miesięcznie, płacąc „daninę” do 20. każdego miesiąca. To rozwiązanie ma swoje zalety – m.in. masz większą kontrolę nad swoim budżetem. Pamiętaj jednak, że płacenie podatku dochodowego to Twój obowiązek, jako właściciela firmy. Masz jednak wybór i możesz zdecydować się na rozliczenie kwartalne (w ten sposób będziesz płacił podatek 4 razy w roku, zamiast 12). Dlaczego moim zdaniem to lepsze rozwiązanie? Więcej pieniędzy pozostaje na Twoim koncie na dłużej. To z kolei daje wiele nowych możliwości.

    Zamiast zasilać konto Urzędu Skarbowego, możesz zasilać swoje konta oszczędnościowe, lokaty lub przeznaczać środki na inwestycje krótkoterminowe (do 3 miesięcy). Procent, który zyskasz w ten sposób to Twój dodatkowy zarobek!

    Płatność kwartalna to również świetne rozwiązanie dla firm, które nie mają równomiernie rozłożonych przychodów i kosztów. Korzystając z tego sposobu masz więcej czasu na zgromadzenie faktur kosztowych. Proste i logiczne, prawda?

    Ulga dla nowych przedsiębiorców

    Jako przedsiębiorca masz kilka ulg podatkowych, z których warto skorzystać… o ile już tego nie robisz. Podstawowa ulga dotyczy nowych przedsiębiorców i składek ZUS, ale to zapewne wiesz. To spora oszczędność, bo jako nowy przedsiębiorca (do 2 lat) płacisz jedynie część składek.

    Zwolnienie podmiotowe z VAT

    To bardzo ciekawa ulga. Jeszcze zanim otworzyłem własną firmę, byłem święcie przekonany, że bardziej opłaca się być Vatowcem. Jednak nie zawsze! Wiele zależy od Twoich dochodów, docelowego klienta i planowanych kosztów. To z kolei materiał na osobny artykuł.

    Ze zwolnienia z VAT skorzystasz, jeśli zmieścisz się w limicie dochodu 200 000 zł w poprzednim roku. Limit obliczysz korzystając ze wzoru: 200 000 zł × LD/365 (LD  to  liczba dni prowadzenia działalności, jaka pozostała do końca roku).

    Jak sam widzisz, ulg jest sporo i mogą skutecznie pomniejszyć swój podatek. Skoro Ministerstwo Finansów daje taką możliwość – trzeba korzystać!

    Autor: Łukasz Stachurski

     

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Artykuły powiązane

  • Kategorie