• Menu

    W ekorozwoju gmin ideałem planowanie i oszczędzanie

    O ekologii w gminach rozmawiamy z drem Wojciechem Szymalskim z Fundacji Instytut na rzecz Ekorozwoju

    Które stwierdzenie jest panu bliższe: każda gmina jest inna i w procesie ekologizacji musi posługiwać się specyficzną taktyką, czy gminy powinny dążyć jednak do jednolitych standardów w dążeniu do zrównoważonego rozwoju?

    – Jestem w tym zakresie zwolennikiem złotego środka. Bardzo wiele mechanizmów polityki ekologicznej, głównie podatkowych, musi być wdrożonych we współpracy z innymi gminami lub jako ogólnokrajowy standard. Inaczej nie zafunkcjonuje prawidłowo albo będzie miała negatywne skutki dla tego, kto rozwiązanie wprowadził. Nie wyobrażam sobie, aby np. pojedyncze gminy wprowadzały twardy zakaz zabudowy terenów zalewowych w dolinach rzek. Wprowadzenie takiego rozwiązania w całym kraju miałoby jednak pozytywny skutek. Z kolei wiele rozwiązań infrastrukturalnych może być znacznie korzystniej wdrażanych, jeśli uwzględni się specyfikę lokalną. W tym zakresie odnawialne źródła energii są obecnie najlepszym przykładem – w miastach raczej nie sprawdzą się elektrownie wiatrowe, ale mogą być dobrym rozwiązaniem na terenach wiejskich.

    Jakie są główne zadania, o które musi dbać wzorcowa gmina proekologiczna?

    – Głównym zadaniem jest ochrona środowiska w perspektywie jego przekazania następnym pokoleniom. Środowisko, jeśli jest rozumiane szeroko, dotyczy ekosystemu jako całości: wody, gleby, atmosfery, w tym człowieka, który jest jego częścią. Ochrona powinna dotyczy zarówno warunków obecnych, jak i przyszłych. Potrzebne są rozwiązania, które jednocześnie nie szkodzą środowisku i pomagają człowiekowi lepiej żyć. Wzorcową gminą jest dla mnie taka, która rozwiązuje większość zadań na poziomie planowania przestrzennego. Dobrze prowadzone planowanie przestrzenne pozwala zrównoważyć interes wspólny, a więc także dotyczący środowiska naturalnego, z prywatnym, a więc potrzebą dobrego życia. Poza planowaniem przestrzennym obecnie głównie zadania powinny dotyczyć gospodarki energią i wodą. Oszczędzanie i dobra jakość energii i wody to główne wyzwania.

    Czy pana zdaniem to rolą gmin powinno być zachęcanie mieszkańców do korzystania ze źródeł energii odnawialnej? A może jednak gminy tak są obłożone różnymi obowiązkami i wydatkami, że bardziej powinno zaangażować się tutaj nasze państwo?

    – Powinno to być zadanie wspólne. Część zadań i środków powinno zabezpieczyć państwo, a część gmina, a nawet szerzej – samorządy, bo mamy przecież jeszcze powiaty i województwa. Warto pamiętać także, że nie tylko środki publiczne powinny być zaangażowane, ale również środki inwestorów prywatnych – to w końcu inwestycja o określonej stopie zwrotu. Obecnie mamy właściwie taką sytuację, że gminy chętnie by zachęcały do wykorzystania odnawialnych źródeł energii, ale rozwiązania polityki ogólnokrajowej zniechęcają do inwestowania.

    Gdzie gmina może szukać środków na niskoemisyjny rozwój?

    – Obecnie w pierwszej kolejności szukałbym oszczędności w budżecie gminy, które mogą być wygenerowane, a potem przeniesione na inwestycje niskoemisyjne. Inwestycje te powinny pomóc wygospodarować kolejne oszczędności lub nawet przychody i być dalej reinwestowane. Tak, w tym zakresie potrzeba w gminach trochę myślenia biznesowego. Poza tym są obecnie fundusze unijne, głównie regionalne. Nie wiemy, co przyniesie nam kolejna perspektywa wykorzystana funduszy norweskich, a krajowe fundusze ochrony środowiska są na etapie zmiany swoich kierunków finansowania, z której, niestety, nie wiadomo, co wyniknie.

    Rozmawiała Agnieszka Żądło

    Udostępnij w sieci ....
    Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on LinkedInPin on PinterestShare on Google+Share on VKShare on Tumblr

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *