• Menu

    Dopiero uchwalono ustawy, a już potrzebne są nowelizacje tych ustaw

    Dopiero uchwalono ustawy, a już potrzebne są nowelizacje tych ustaw

    Dopiero uchwalono ustawy, a już potrzebne są nowelizacje tych ustaw

    Czasami całkiem niezłe pomysły wdrażane są w Polsce bez odpowiednich konsultacji. I później trzeba nowelizować ledwo co uchwalone ustawy. Dotyczy to m.in. programu Mieszkanie Plus, którego realizacja ma zapewnić Polakom tanie mieszkania na wynajem.

    Problem jednak w tym, że większość z tych lokali ma powstać w małych miejscowościach, gdzie trudno o dobrze płatną pracę. Najemców może więc nie być stać na opłacenie nawet niskiego czynszu. Czy nie lepiej byłoby budować te mieszkania w dużych miastach, gdzie praca czeka na ludzi i jest o wiele bardziej efektywna?

    Pracodawcy RP

    Minęły dwa lata pracy obecnego rządu. Spróbujcie Państwo odsiać telewizyjnych recenzentów od tych, zajmujących się prawdziwą treścią. Został ktoś, czy trzeba przełączyć na kanał przyrodniczy? Nie szkodzi. To dobra okazja, żeby do wniosków dojść na własną rękę – zwraca uwagę Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP.
    W biznesie kluczowa jest skuteczność. Zakładanych celów nie osiągnie się bez dobrego zarządzania, trafnych ocen ryzyka, przemyślanego finansowania itd. Kryterium skuteczności sprawdzi się także przy ocenie dwóch lat pracy obecnego rządu. To wszak zarząd gigantycznej firmy, którą jest nasz kraj.

    Jak cele – wyrażone w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju – były realizowane? Po szczegółową ocenę należy sięgnąć do opracowań przygotowanych m.in. przez Pracodawców RP. Z „Raportu legislacyjnego 7 grzechów głównych stanowienia prawa w Polsce” oraz „Raportu(de)regulacyjnego” wynika, że potencjał jest. I to spory. Dobre pomysły zmieniają się w całkiem niezłe ustawy. Są pierwsze – oby nie jedyne – wymierne efekty budżetowe. Niestety, osiągane postępy są niweczone przez absurdalne koncepcje wyciągane z kapelusza. Pomysły wprowadzane bez konsultacji społecznych, bez rachunku ekonomicznego. Wręcz – bez pomyślunku. Co zatem zrobić, aby to poprawić?

    Trzeba mocniej chwycić w garść ster nawy państwowej. Mówiąc bardziej dosadnie – wziąć towarzystwo za kołnierz. Obowiązuje SOR i tego się trzeba trzymać. Ktoś uważa strategię za mało znaczący świstek? Odesłać go z boiska na trybuny. Tam jest jego miejsce. Ten mecz może wygrać tylko dobrze prowadzona drużyna, nie koncert solistów. Dlatego tak ważna jest kwestia silnego przywództwa. Tu można najmniejszym kosztem osiągnąć największe postępy. W jaki sposób? Może wystarczyłyby „rozmowy dyscyplinujące” z obecnymi graczami.

    Ludzie odpowiedzialni nie działają na oślep. Mają cel. Dlatego dążenie do maksymalnej skuteczności w realizacji SOR powinno być jedynym kryterium przy najbliższych ocenach. Napoleon Bonaparte ujął tę kwestię najprościej jak można: „Stado baranów prowadzone przez lwa jest groźniejsze niż stado lwów prowadzone przez barana”. I tym musimy się kierować w zmaganiach o silną polską gospodarkę.

    Konfederacja Lewiatan

    Projektowane zmiany Prawa telekomunikacyjnego i ustawy o radiofonii i telewizji koncentrują się wokół dwóch zagadnień: zwiększenia uprawnień Prezesa UKE w odniesieniu do porządkowania widma radiowego oraz zwiększenia wiarygodności uczestników i składanych przez nich ofert podczas procedury selekcyjnej przydziału widma, a więc przetargu, aukcji lub konkursu.

    Zaproponowane zmiany są kierunkowo zgodne z postulatami płynącymi już od dłuższego czasu z rynku telekomunikacyjnego. Jednocześnie Konfederacja Lewiatan zaznacza, że część propozycji wykracza poza zakres implementacji oraz budzi poważne wątpliwości prawne Związku Pracodawców Prywatnych Mediów (członka Konfederacji Lewiatan), w szczególności możliwość zmiany koncesji bez zgody strony, na warunkach określonych w nowo projektowanym art. 38 b Urt (co zostało szczegółowo opisane w Stanowisku Związku z dnia 20 kwietnia 2018 r. przesłanym do resortu).

    Przydzielenie częstotliwości wycenianych przez rynek telekomunikacyjny na wiele milionów złotych (a w ostatniej aukcji – nawet miliardów) jest wydarzeniem o tak doniosłym znaczeniu, że musi wymagać rzeczywistego potencjału uczestników i rzetelności ich działań, w tym w odniesieniu do składanych ofert.

    Jak wynika z powszechnie dostępnych informacji, na brak dostatecznych zabezpieczeń w tym zakresie wskazywała również Komisja Europejska w postępowaniu prowadzonym od 2016 r.

    Z kolei kwestia działań, prowadzących do uporządkowania i rearanżacji poszczególnych pasm, a tym samym zwiększenia efektywności wykorzystania widma, staje się coraz bardziej istotna i pilna wobec planów wdrożenia sieci 5G. Zgodnie z przyjętym na poziomie europejskim planem działań, pierwsze komercyjne wdrożenie sieci 5G na dużą skalę powinno nastąpić już w 2020 r. Podstawowym warunkiem realizacji tego celu jest dostępność częstotliwości, przede wszystkim z kluczowego zakresu 3400-3800 MHz. Pasmo to jest obecnie wykorzystywane w bardzo małym stopniu, ale jest niedostępne z powodu rozproszonych przydziałów uprawnień do częstotliwości (rezerwacji częstotliwości i pozwoleń radiowych) oraz stosowania bardzo różnych, historycznych aranżacji kanałów radiowych, niezgodnych z decyzjami harmonizującymi ten zakres.

    Biorąc powyższe od uwagę popieramy cel proponowanej nowelizacji ustaw i liczymy na szybkie wdrożenie odpowiednich zmian, w tym również w odniesieniu do aktów wykonawczych

    Forum Obywatelskiego Rozwoju

    Liczba mieszkań na 1000 mieszkańców w Polsce jest niższa niż w Europie Zachodniej, ponieważ jesteśmy biedniejszym krajem. Przy mieszkaniach obowiązują te same zasady co przy innych dobrach – bogate społeczeństwa stać na więcej. Dlatego państwo przede wszystkim powinno wspierać wzrost PKB, a jak pokazują dotychczasowe doświadczenia Polski i innych krajów, liczba mieszkań też będzie rosła.
    Postawiony przez rząd cel osiągnięcia średniej unijnej 435 mieszkań na 1000 mieszkańców w 2030 roku nie wymaga żadnych działań z jego strony. Przy utrzymaniu dotychczasowego tempa budowy cel ten zrealizuje sam sektor prywatny.

    W ramach programu „Mieszkanie plus” rząd PiS wszedł w rolę inwestora finansującego budowę mieszkań. Jednak program zamiast wspierać rozwój polskiej gospodarki może go hamować: Znaczna część mieszkań jest planowana w małych miejscowościach, z których Polacy wyjeżdżają i w których płace są relatywnie niskie, zamiast w dużych aglomeracjach, które stanowią magnes dla migracji wewnętrznych. Siłą napędową współczesnych gospodarek są duże aglomeracje, których głębokie rynki pracy, wysokie zagęszczenie aktywności gospodarczej i dyfuzja innowacji podnoszą produktywność przedsiębiorstw.

    Z perspektywy pracowników oznacza to więcej miejsc pracy i wyższe zarobki. Z plusów, jakie dają duże miasta korzysta wciąż niewiele ponad ¼ mieszkańców Polski, podczas gdy w Europie Zachodniej jest to prawie połowa.

    Budowa mieszkań w socjalnym filarze Mieszkania Plus, w ramach którego ziemię pod inwestycje miał wydzierżawiać Krajowy Zasób Nieruchomości głównie w mniejszych miejscowościach, nie ruszyła. Dalsze losy programu pozostają niejasne, ale w KZN jedynie 13 proc. mieszkań było planowanych w Warszawie, a w pozostałych przypadkach były to miejscowości, w których wynagrodzenia brutto są przeciętnie o 2 tys. zł niższe niż w stolicy.

    Budowę rozpoczął quasi-rynkowy filar prowadzony przez BGK Nieruchomości, który więcej inwestycji zamierza lokować w dużych miastach. Jego plany przedstawiają się znacznie lepiej niż KZN. 28 proc. mieszkań planowanych jest w Warszawie, ok. 30 proc. w miastach o relatywnie wysokich wynagrodzenia brutto (o 1 tys. zł niższych niż w Warszawie), ale już pozostałe 42 proc. stanowią miasta, w których wynagrodzenia brutto są o 2 tys. zł niższe niż w stolicy.

    Państwo nie powinno budować mieszkań, tylko pełnić rolę bezstronnego regulatora. Jeżeli już rząd PiS inwestuje w budowę mieszkań, to powinien je lokalizować w dużych aglomeracjach, aby ułatwiać Polakom migracje. Każde inne podejście będzie marnowaniem zasobów. Poza tym, inwestując w mieszkania i jednocześnie regulując ich budowę, państwo wchodzi w konflikt interesów. Przykładem tego jest obecny kontrowersyjny projekt tymczasowej selektywnej deregulacji planowania przestrzennego pod kątem „Mieszkania plus”. Państwo powinno skupić się na uproszczeniach dla inwestorów prywatnych, np. udrażniając proces przyznawania pozwoleń na budowę i warunków zabudowy.

    CZR

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *